Tyle nikotyny w dymie e-papierosa, co w bakłażanach i kalafiorze!

Przeczytaj ten artykuł, jeśli wciąż nie wierzysz w e-papierosy i obojętnie przechodzisz obok stoisk z e-liquidami. Może zmienić nie tylko twoje myślenie, ale co najważniejsze także twoje płuca, które ominie czarna, zadymiona śmierć.

Analogowe papierosy to nie tylko koszmarny nałóg, ale też przyzwyczajenie. Jak często odwiedzasz sklep z papierosami, aby zdobyć to kartonowe pudełeczko, w którym znajduje się aż 20 rakotwórczych towarzyszy dnia. Proponuję alternatywę, która zmieni twój oddech. Ale żeby cię faktycznie przekonać, potrzebujesz kilku naukowych faktów, porządnych danych popartych empirycznie, które rzeczywiście pokażą, co jest naprawdę grane z tymi papierosami. Mówisz i masz.

No to mamy wreszcie wiarygodne badania.

Dotarły do mnie wiarygodne wyniki badań obrazujące całą prawdę na temat biernego palenia, jakie towarzyszy tradycyjnym papierosom. Jak do tej pory wciąż są ludzie, którzy nie wierzą, że coś takiego, jak bierne palenie analogów w ogóle ma miejsce. To nie są jednak mrzonki i warto się temu bliżej przyjrzeć od strony naukowej.

Jakiś czas temu przeprowadzono badania pomieszczenia, w którym palono papierosy analogowe i elektroniczne. Dla otrzymania obiektywnego i precyzyjnego wyniku, przed przystąpieniem do eksperymentu pobrano również próbkę powietrza pozbawionego dymu, czyli tzw. ślepa próba. Pewne ilości formaldechydu oraz związków karbonylowych znajdują się także w ludzkim oddechu, dlatego mając to na uwadze, zabezpieczono też próbkę wydychanego przez palaczy powietrza jeszcze przed rozpoczęciem palenia. Do badania zakwalifikowano 30 osób w wieku od 21 do 54 lat. Papierosy analogowe paliło 10 osób, a 20 korzystało z elektronicznych. Okazało się, że aerozol wydychany przez e-palaczy nie dość, że zawiera wyłącznie śladowe ilości nikotyny (0,06%), to dodatkowo 75% jego składu jest po prostu wodą. Pozostałe 25% to gliceryna. Warto zaznaczyć, że skład e-liquidu jest wręcz niemal odwrotny, a zatem 85% to gliceryna, a 8% woda. Takie wyniki przeczą wszystkiemu, o czym mówiono na temat e-papierosów, że ich palenie w pomieszczeniu także szkodzi przebywającym tam ludziom.

No to po co ten cały cyrk ?

Można z całą pewnością zaprzeczyć, że e-papierosy przyczynią się do biernego wdychania nikotyny i związków karbonylowych, fenolowych i rakotwórczych. W wydychanym przez e-palacza aerozolu prawie wcale nie ma nikotyny, bo zaobserwowana podczas badania wartość 0,06%, równa jest temu, co znajdziemy w kalafiorze czy pomidorach. E-palacze nie zagrażają przecież innym wydychając skład bakłażanów lub kalafiora?

Dużo więc szumu o nic, a wszystko po to, żeby wbić ludziom do głów, że e-fajki są szkodliwe nawet gdy przebywa się w towarzystwie e-palacza. Marketingowcy z wielkich koncernów tytoniowych ponownie dostali pstryczek w nos, na co niniejszym dalej zamierzam szukać dowodów w kolejnych artykułach.