9 największych kłamstw o e-papierosach – Nie daj sobie wmawiać głupot

1. Vaping jest równie zły, jak palenie.
To najgorsze kłamstwo z wszystkich. Jest ponad miliard palaczy na świecie, którym vaping może uratować życie. Podczas palenia tytoniu wytwarza się dym zawierający substancje rakotwórcze, oraz powstają produkty spalania, takie jak tlenek węgla, które powodują uszkodzenie układu sercowo-naczyniowego.
Nawet jeśli nie możemy powiedzieć, że vaping jest bezpieczny, żaden odpowiedzialny naukowiec nie uważa, że para z e-papierosów stwarza takie samo zagrożenie dla zdrowia jak palenie tytoniu.
Nie ma uzasadnionego naukowego sporu o to, że vaping jest znacznie bezpieczniejszy niż palenie” – twierdzi dr Michael Siegel.


2. Firmy z tej branży kuszą wasze dzieci.
Zabrania się producentom e-papierosów informować, że ich produkty są bezpieczniejsze niż palenie, że jest to narzędzie do rzucenia palenia, a nawet że nie zawierają tytoniu.
Dlatego nieliczni z nich korzystają ze sprawdzonych form reklamy: efektownych obrazków z celebrytami. Z tego powodu zarzuca im się że wabią i chcą uzależnić nastolatków od nikotyny.


3. Para zawiera formaldehyd i inne przerażające chemikalia.
Straszenie formaldehydem rozpoczął New England Journal of Medicine, powołując się na badanie z Portland State University, w którym grzałka została przegrzana do momentu tzw. suchych zaciągnięć. Dr Konstantos Farsalinos zdemaskował błędy tego badania i mocno je skrytykował.
Codziennie spożywamy chemikalia i je wdychamy, ale większość z nich nie ma na nas wpływu. To prawda, że w parach bywają chemikalia, ale są one w małych stężeniach. Wszystko, co jemy, pijemy lub czym oddychamy, zawiera chemikalia, które mogą być ryzykowne w nadmiarze, ale my nie spożywamy ich w dużych ilościach.
The Royal College of Physicians stwierdził, że „w normalnych warunkach stosowania urządzeń do vapowania, stężenie toksyn w parze e-papierosów jest prawdopodobnie znacznie niższe od wymaganych wartości progowych dla narażenia zawodowego, a szkoda długoterminowa jest mało prawdopodobna „


4. Big Tobacco wynalazł e-papierosy i opanował przemysł do vapingu.
E-papierosy zostały opracowane i wprowadzone do sprzedaży przez chińskiego farmaceutę – Hon Lik. Produkty trafiły do Stanów Zjednoczonych w 2007 roku. Pięć lat później, w 2012 roku amerykański producent Blu, zakupił firmę tytoniową Lorillard. To było pierwsze zaangażowanie przemysłu tytoniowego w sprzedaż produktów do vapingu.
Od tego czasu Big Tobacco wprowadził własne e-papierosy, które sprzedaje w sklepach spożywczych i na stacjach benzynowych – tradycyjnym miejscu sprzedaży papierosów. Jednak analityk branży tytoniowej Wells Fargo Bonnie Herzog szacuje, że Big Tobacco stanowi mniej niż 40 procent całego rynku produktów do vapingu. Reszta to niezależni producenci i sprzedawcy, którzy mają wiedzę o tej branży i ją kochają.
Wygląda na to, że przemysł tytoniowy poszukuje innych produktów o małym ryzyku, do konkurowania na rynku nikotyny. Philip Morris International (PMI), British American Tobacco (BAT), and Japan Tobacco International zajmują się tak zwanymi produktami typu heat-not-burn (HNB) jako alternatywą dla papierosów,


5. Vaping powoduje popcorn płuc (astma, zarostowe zapalenie oskrzelików) !
Niektóre płyny zawierają diacetyl lub acetylopropionyl, przyprawy aromatyczne, które prawie dwadzieścia lat temu w niektórych fabrykach wywołały chorobę zwaną płucem popkornowym (bronchiolitis obliterans).
Ale u vaperów nigdy nie zdiagnozowanego przypadku płuc popkornowych. Ponadto działacze anty-vapingowi i publicznej ochrony zdrowia, gdyby znali taki przypadek, na pewno by o tym poinformowali opinię publiczną.


6. Nikotyna jest tak wciągająca, jak heroina
Nikotyna może powodować uzależnienie, ale jest wiele dyskusji na ten temat i rozważa się, czy słowo „uzależniająca” jest poprawnym terminem dla leku, który nie powoduje trwałego uszkodzenia większości użytkowników. Prawdopodobnie bardziej dokładne jest stwierdzenie, że palenie papierosów jest uzależniające. Kiedy wdychasz dym, nikotyna jest dostarczana szybko do krwiobiegu i mózgu, powodując szybką satysfakcję, w wyniku czego mózg pragnie powtórek.
Dym tytoniowy zawiera także amoniak, który zwiększa pragnienie palacza. To nie tylko obecność nikotyny sprawia, że palenie uzależnia. Zwłaszcza że inne produkty, takie jak gumy i plastry nikotynowe (NTZ) tak nie uzależniają. Nie ma powodu, aby przypuszczać, że vapowanie bardziej uzależnia niż te produkty.
W rzeczywistości badanie przeprowadzone w 2014 roku przez dwóch znanych badaczy nikotyny potwierdziło że „papierosy elektroniczne mogą być podobnie uzależniające jak gumy nikotynowe, które same w sobie nie są zbyt wciągające„, a wg FDA w ogóle nie uzależniają.


7. Eksplozje urządzeń – wszyscy panikują!
Nie udało się udowodnić poważnych zagrożeń dla zdrowia, więc wybuchające baterie wykorzystano do szerzenia strachu przed nimi. Prawda jest taka, że było bardzo mało takich przypadków, a większość z nich została spowodowana błędnym użytkowaniem, w tym nieprawidłowym ładowaniem. Większości tych wypadków można było uniknąć, gdyby użytkownicy poszerzyli odrobinę swoją wiedzę na temat bezpieczeństwa użytkowania baterii wysokoprądowych.
Natomiast pożary spowodowane przez papierosy powodują ogromne szkody materialne i śmierć. Krajowe Stowarzyszenie Ochrony Przeciwpożarowej oszacowało że w 2011 r. palenie wywołało 90 000 pożarów, w tym ponad 500 zgonów, 1600 obrażeń i 621 mln USD strat materialnych. Oczywiście, porównanie szkód spowodowanych przez vaping nigdy nie zostało zrobione. To po prostu nie pasowało do narracji antyvapingowej.


8. Vaping jest bramą do palenia.
Twierdzenie, że vaping poprowadzi nastolatków do palenia jest powszechnie powtarzane i nigdzie nie udowodnione. Badania, które twierdzą że są bramę, często okazują się słabo udokumentowane, polegają na małych próbkach lub stosują metodologię Rube Goldberg. Przeważnie ignorują oni koncepcję – dobrze znaną społecznym badaczom – zwaną wspólną odpowiedzialnością.
Wspólna odpowiedzialność mówi, że nastolatki którzy próbują vapingu, prawdopodobnie należą do grupy, która chętnie próbuje także palenia, marihuany, picia – lub jakiegokolwiek innego ryzyka.
Clive Bates, stwierdził: „Kiedy przyjrzymy się pełnemu obrazowi, dane wskazują raczej na wyjście niż wejście do palenia” Ma rację. Potwierdzają to spadające wskaźniki palenia i nawet jeśli vaping nie odegrał jedynej roli w tych spadkach, to wyraźnie nie powoduje też wzrostu palenia.


9. Smaki są sztuczką marketingową, aby przyciągnąć dzieci.
Chodzi o smak gumy balonowej i watę cukrową. Politycy potępiają przemysł, próbujący „uzależnić nowe pokolenie”. Ale te smaki są sprzedawane tylko przez firmy, które nie reklamują się w mediach, a te płyny tak naprawdę nie są legalnie dostępne dla dzieci. Sekret jest taki, że dorośli, tak jak dzieci, lubią słodkie, owocowe i deserowe smaki. Ponadto ci, którzy palą, stwierdzili, że te smaki pomagają im w rzuceniu palenia. Ja nie znam żadnego dorosłego vapera, który nie lubi słodyczy, owoców czy ciasta.


Źródło : http://salonrozchmurzonych.pl/forum/viewtopic.php?f=20&t=2742