Aegis X – sprawdzamy wodoszczelność i konstrukcje zabezpieczeń

Wstęp teorytczyny

Zdania co do wodoodporności tytułowego sprzętu – Aegisa X od Geekvape – są mocno podzielone wśród grona użytkowników. Jedni mówią, iż ich egzemplarze wytrzymują długi pobyty pod wodą i nie kończy się to żadnym przykrym incydentem, inni natomiast twierdzą, że w ich przypadku lekkie ochlapanie boxa stało się przyczyną jego awarii. Dzisiaj postaramy się sprawdzić to zagadnienie oraz zaprezentować „od kuchni” zabezpieczenia przeciw zalaniu jakich użył producent.

Na początku jednak trochę teorii. Na stronach firmy Geekvape możemy odnaleźć informację, że omawiany sprzęt posiada klasę odporności IP67. Jednak co to dokładnie znaczy? Certyfikat IP67 poświadcza całkowitą odporność urządzenia przed pyłem oraz odporność na chwilowe zanurzenie w wodzie. Wynika z tego, iż przynajmniej w teorii sprzęt ten powinien bez problemu wytrzymać chwilowe, całkowite umieszczenie go w naczyniu z wodą. To właśnie sprawdzimy w naszym teście.

 

Sprawdzamy sprzęt w praktyce

W trakcie testu sprawdzimy czy zapewnienia producenta odnośnie wodoszczelności mają przełożenie na rzeczywistość. Przygotowałem w tym celu naczynie z letnią wodą i umieściłem w nim Aegisa X. Urządzenie było wyłączone w trakcie testu (nie znajdowały się w nim akumulatory), jednak nie ma to żadnego wpływu na jego wodoodporność. Sprzęt znajdował się w naczyniu ok 5 minut, po czym został wyjęty i wysuszony. Box był kilka razy obracany, aby każda jego cześć przez jakiś czas była zanurzona.

W trakcie przebywania pod wodą, z okolic klapki domykającej akumulatory zaczęły wypływać sporej wielkości bąbelki powietrza (jest to widoczne na zdjęciu). Świadczy to nie mniej nie więcej tyle, że w dolnej części boxa znajduje się jakieś miejsce w którym to powietrze się zatrzymało. Prawdopodobnie były to dziurki służące wentylacji. Poza powietrzem wydostającym się od spodu, nie zauważyłem

Przegląd zabezpieczeń „od kuchni” żadnych innych niepokojących zjawisk.

 

Po wyjęciu sprzętu z wody i szybkim wytarciu, z dozą niepewności włożyłem do niego akumulatory. Ku mojemu zdziwieniu, nie napotkałem żadnych problemów z włączeniem urządzenia. Wszystkie przyciski działały, nie było oznak zalania, a co najważniejsze – można było z niego bez problemu vapować. Pod klapką od akumulatorów nie było również śladu wody.

Test udowodnił, że przynajmniej chwilowe zanurzenie boxa w wodzie, w tym przypadku mu nie zaszkodziło. Dodam również, iż sprzęt nie jest nowy i był używany kilka miesięcy, zatem wyniki testu nie odnoszą się jedynie to boxów nieużywanych.

Przegląd zabezpieczeń „od kuchni”
Warto byłoby w tym momencie zadać sobie pytanie, co czyni tego boxa wodoszczelnym? Aby na nie odpowiedzieć rozebraliśmy go i pokażemy wszystkie zabezpieczenia służące zapewnieniu hermetyczności jakich użył producent.

1. Klapka na akumulatory została zabezpieczona specjalnym uszczelnieniem wykonanym z gumy. Uszczelka znajduje się dookoła całej klapki, więc gdy nie jest uszkodzona zapewnia w tym miejscu wodooporność. Wielu użytkowników tego sprzętu zapewne zauważyło, że często ciężko jest domknąć klapkę po włożeniu akumulatorów. Dzieje się tak właście przez to zabezpieczenie.

2. Plastikowy panel od frontu zabezpiecza płytkę oraz cały środek urządzenia przed zalaniem. Panel widoczny na zdjęciu jest przykręcony śrubkami oraz dodatkowo uszczelniony silikonem. Gwarantuje to stu procentową ochronę przed wodą. Również przyciski zostały uszczelniony, ponieważ pomiędzy właściwym micro-switchem na płytce a zewnętrznym guzikiem, znajduje się gumowa osłona która również nie przepuszcza wody.

3. Osłona ekranu jest piętą achillesową całej wodoszczelnej konstrukcji. W przeciwieństwie do poprzedniego panelu, nie znajdziemy tutaj ani śrubek dociskających panel, ani silikonowej uszczelki. Przedni panel jest przyklejony taśmą dwustronną (co prawda mocną, jednak to nie to samo co uszczelka), co moim zdaniem jest jego najsłabszym punktem, ponieważ przy dłuższym pobycie w wodzie taśma może namoknąć i przeciec.


4. Ostatnim uszczelnieniem jest metalowa osłona z connectorem. Podobnie do frontowego panelu, jest ona przykręcona śrubkami oraz dodatkowo zabezpieczona silikonem (białe ślady po bokach). Dookoła całego elementu znajduje się również guma, która także służy zabezpieczeniu przed wodą. Warto tutaj również wspomnieć o gumowej uszczelce portu Micro USB, bez której nas sprzęt kompletnie traci wodoszczelność!

Podsumowanie

W trakcie testu udowodniliśmy wodoszczelność Aegisa X, zaprezentowaliśmy również wszystkie zabezpieczenia służące jego uszczelnieniu. W naszym przypadku zanurzenie sprzętu w wodzie nie spowodowało żadnych problemów, jednak powinniśmy wiedzieć jedno – najlepszym zabezpieczeniem przed zalaniem jest trzymanie urządzenia z dala od wody

Warto tutaj również wspomnieć o fakcie, że po rozebraniu boxa traci on już swoje właściwości wodoszczelne i aby je przywrócić należy go z powrotem uszczelnić.

Wszelkie prawa zastrzeżone Szymon Milewski