Chińskie e-papierosy

Nie jest dla nikogo tajemnicą, że chińska gospodarka rozwija się w bardzo dynamicznym tempie. Co jest tego przyczyną? Globalna sprzedaż dosłownie wszystkiego. W Chinach produkuje się masę towarów, które potem zalewają światowe rynki. Dotknęło to także branżę elektronicznych papierosów.

Przykładem wielkiego boomu może być fabryka w Shenzhen – Skorite, która jeszcze nie tak dawno temu zajmowała się wytwarzaniem obudów do długopisów. Obecnie tworzy prawie to samo, tylko są to obudowy do elektronicznych papierosów. Niewielka różnica w technologii, lecz bardzo wyraźna różnica w zyskach.

Obecnie, w Chinach produkuje się ponad 90 % e-papierosów na świecie. Szacuje się, że w ubiegłym roku wysłano ponad 300 milionów sztuk e-papierosów do krajów europejskich oraz do Stanów Zjednoczonych. Trafiły one głównie do specjalnych sklepów dla wapujących, a także do sprzedaży na stacje benzynowe. Czy to już zalew elektronicznych papierosów z Dalekiego Wschodu? Tak! Chyba tak i nie ma w tym nic radosnego. Nie chcę posługiwać się utartą narracją, że chińskie produkty są nic nie warte, ale tym razem to może być prawda. Większość fabryk zajmujących się produkcją elektronicznych papierosów nie ma do tego żadnych uprawnień, certyfikatów i zezwoleń, a co gorsza, nie robi się także badań dotyczących bezpieczeństwa tych produktów. Nie mówiąc już nawet o testach jakości, ponieważ polityka jakości w Chinach jest na bardzo niskim poziomie.

Jakie mogą być tego konsekwencje dla klientów?pewnością towar gorszej jakości będzie bardziej wadliwy, może się szybko psuć i i rozpaść w każdym momencie. Słyszeliśmy już kilkukrotnie doniesienia o tym, że jakoby e-papierosy samodzielnie wybuchają i są po prostu ryzykowne w użytkowaniu. To jednak nie jest największym problemem, bo chodzi o coś jeszcze.

Elektroniczne papierosy produkowane w chińskich małych manufakturach wytwarzane są z kiepskiej jakości materiałów. Ma być bowiem przede wszystkim tanio, a nie precyzyjnie. Godny pożałowania materiał będzie zatem wpływał na jakość samego wapowania i może się odbić niekorzystnie na zdrowiu. W niektórych e-papierosach znaleziono substancje rakotwórcze oraz metale ciężkie, jak ołów, nikiel i chrom. Wraz z użytkowaniem e-papierosa, owe metale dostają się do naszych płuc i mocno je zatruwają.

Ponadto odkryto, że wiele chińskich fabryk zajmuje się fałszowaniem znanych marek e-papierosów. Są one znacznie tańsze, a to wciąż bardzo dobry wabik dla klientów. Dlatego właśnie mały apel, aby nie łudzić się niską ceną e-papierosów i jednak kupić coś sprawdzonego, do czego będziemy mieć absolutną pewność, ponieważ zdrowie warte jest każdych pieniędzy.