Czy elektroniczny papieros może służyć celom terapeutycznym?

Elektroniczny papieros pojawił się w XXI wieku, niemniej plany wprowadzenia na rynek e-papierosa sięgają już wczesnych lat 60. XX wieku. Elektroniczne papierosy miały zastąpić tradycyjne, szkodliwe dla zdrowia cygaretki, które nie tylko mocno uzależniały, ale też sprzyjały rozwojowi schorzeń płucnych i chorób nowotworowych. Plany wprowadzenia na rynek zamiennika spaliły jednak na panewce; koncerny tytoniowe nie mogły sobie pozwolić na tak poważną konkurencję. W 2003 roku chiński farmaceuta Hon Lik na nowo podjął temat wprowadzenia na rynki światowe alternatywnego, bezpiecznego dla zdrowia źródła nikotyny. Prace projektowe ruszyły pełną parą. W 2006 roku e papieros został wprowadzony do powszechnej sprzedaży. Do Polski trafił około 2007/2008, niemniej prawdziwy boom nastąpił w 2010 roku. Od tej pory wiele osób podjęło decyzję o rzuceniu palenia i spróbowania terapii z udziałem elektronicznego papierosa.

Wydaje się to dość nieprawdopodobne, ale urządzenie, z natury rzeczy przeznaczone do inhalowania się nikotyną, może być pomocne w walce z nałogiem. Wielu palaczy rzuca palenie stopniowo. Przejście na plastry nikotynowe albo tabletki może być dla nich wielkim szokiem. W przypadku papierosów elektronicznych różnica jest praktycznie niezauważalna. Palacz nie rezygnuje ze starych nawyków – nadal trzyma papierosa w dłoniach. Elektroniczny papieros może mieć kształt normalnego papierosa, a nawet oddawać jego kolory. Standardowe e-liquidy również wiernie oddają smak tradycyjnych papierosów.