E-Palenie w miejscach publicznych… Czy faktycznie mamy do tego prawo ?

Dziś kameralnie świętując urodziny przyjaciółki mnie i moich znajomych, także vaperów spotkała całkiem przykra sytuacja. Otóż będąc w jednej z lubianych przez nas restauracji w moim mieście zamówiliśmy piwo oraz jedzenie, po czym jak zawsze zaczeliśmy vapować. Robimy to tam zawsze, oczywiście za pierwszym razem spytaliśmy właściciela lokalu czy możemy sobie na to pozwolić. Nie widział w tym problemu, więc tak przez całe pół roku legalnie, nie przeszkadzając nikomu vapowaliśmy. Do czasu… Do czasu kiedy dzisiaj jedna z kelnerek oznajmiła nam, iż nie mamy prawa tutaj palić, ponieważ szef zarządził zakaz e-palenia. Oczywiście z kultury osobistej zaprzestaliśmy jak to takowa kelnerka określiła „zadymiania lokalu i śmierdzenia jej specjalnie pod nos” Po mniej więcej 20-30 minutach w lokalu zjawił się jego właściciel, który ponownie zezwolił nam e-palić, a co lepsza o żadnym zakazie nic nie wiedział… Jakoś specjalnie nie obraziliśmy się na kelnerkę, ale muszę przyznać że była to z jej strony bardzo chamska zagrywka. Co lepsza potem tłumaczyła się, że to przeszkadza klientom restauracji… Szkoda tylko, że w lokalu byliśmy tylko my i 2 osoby po przeciwnej stronie lokalu, które wręcz spytały mnie jaki mam smak liquidu… Szczerze mówiąc żal mi tej kelnerki, nie zamierzam ujawniać nazwy lokalu ani nazwiska szanownej pani kelner. Nasuwa mi się tylko jedno pytanie, dlaczego nazwymyślała, że szef zakazał, że gościom przeszkadza. Może po prostu zazdrościła mi boxa 😉 A wam kiedykolwiek zdarzyła się podobna sytuacja ? Piszcie w komentarzach. Pozdrawiam ReMiXTajm.