E-papieros, jako terapia antynikotynowa

Jak naprawdę powinno się postrzegać elektroniczny papieros? E-papieros powstał jako substytut analogowych papierosów i miał być pomocny w leczeniu nikotynowego nałogu, choć mało kto traktuje dziś takie założenie serio. Wielka szkoda, że o tym zapominamy uważając, że e-papierosy mogą być wyłącznie formą odskoczni od nudy, jaką wieje ze strony paczki zwykłych, tradycyjnych fajek.

Otóż o tym fakcie, że e-papieros może pomóc zupełnie wyjść z nikotynowego nałogu, przypomina nam jeden z lekarzy praktyków – dr n. med. Piotr Müldner-Nieckowski, który poświadcza to własnym przykładem.

Z rachunku zalet i wad wynika, że papierosy elektroniczne są jednak zdrowsze od tych tradycyjnych. Podstawą takiego myślenia są mniejsze zawartości nieznanych, toksycznych związków, będących po prostu kancerogennymi. Ponadto, jeszcze istotna jest kwestia dymu papierosowego. Wiele badań udowodniło, że bierne palenie może dotyczyć wyłącznie papierosów analogowych i nie ma nic wspólnego z e-fajkami. E-palacz wydycha wyłącznie mieszaninę nikotyny (w śladowych już ilościach, gliceryny i glikolu propylenowego. Ten ostatni bywa mylony z glikolem etylenowym, ale to nie to samo, co trzeba z całą mocą podkreślić! Prosimy nie mylić, bo to stawia e-palaczy w złym świetle.

Wspomniany wyżej doktor praktyk postuluje, aby jednak wciąż uważać e-papierosa jako jeden ze skuteczniejszych sposobów terapeutycznych, dzięki któremu można realnie pozbyć się uzależnienia od nikotyny. Ponad 60% osób wychodzi tak z nałogu, kiedy tylko 15% udaje się to za pośrednictwem terapii antynikotynowych. Dlaczego tak się dzieje? Z prostej przyczyny. Uzależnienie dotyczy nie tylko samej nikotyny, ale także przyzwyczajeniu i odruchu, jaki związany jest z paleniem. Chodzi tu o ruch ręki i sam rytuał, który do tej pory wypełniał dużą część życia palacza. Lekarz zaznacza, że po przejściu na e-papierosy szybko odzwyczaił się od palenia, właśnie dzięki temu zastępczemu substytutowi, który dawał mu jeszcze pamięciowe wzorce zachowania, od którego z biegiem czasu zupełnie odszedł. Ponadto, kwestia zmniejszonej dawki nikotyny, jaka znajduje się w e-papierosie. Po czasie człowiek przechodzi na liquidy pozbawione nikotyny, bo ta zaczyna już nie smakować. To ma związek także z badaniami dotyczącymi samej cechy nikotyny, która nie jest tak uzależniająca, jak się wszystkim wydaje. Jest uzależniająca głównie w towarzystwie innych śmieci z papierosa, czyli tych wszystkich związków, jakich należy się bać i od których trzeba się trzymać z daleka.

Lekarz wyszedł z uzależnienia dzięki e -papierosom, więc i taki skutek jest możliwy, do czego zachęcamy.