E-papierosy ponownie strzelają!

Czyżby złośliwość rzeczy martwych czy może autentyczna prawda, że jednak elektroniczne papierosy nie są bezpieczne i mogą narazić swoich użytkowników na nie lada niebezpieczeństwo? Tym razem historyjka z Anglii, dokładnie z pubu w Richmond w North YorkShire. Podłączony do ładowarki e-papieros wybucha lekko raniąc barmankę, która właśnie pojawiła się obok. Czyżby naprawdę złośliwy e-papieros odczekał najlepszego momentu, kiedy kobieta będzie wystarczająco blisko, aby uczynić spektakularne kamikadze?

Tak naprawdę to nie ma tu nic do śmiechu. E-papierosy to tylko urządzenia elektroniczne, które mogą się psuć, jak wszystko. Oczywiście, jakoś nie słyszy się, że nagle w domu wybucha nasza wieża Hi-Fi podłączona do prądu czy ładujący się komputer. Jednakże takie sytuacje zdarzają się w przypadku telefonów. Nie bez przyczyny producenci ostrzegają, aby nie rozmawiać przez telefon komórkowy, kiedy ten jest właśnie podłączony do prądu w celu ładowania akumulatora. Takie historie się zatem zdarzają, niestety mają przykre konsekwencje, bo ranią swoich właścicieli. Na Florydzie znany jest także przypadek wybuchu e-papierosa w ustach wapującego. Skończyło się znacznymi obrażeniami języka.

Telewizja NBC podaje, że przypadki wybuchu elektronicznego papierosa się zdarzają. Nie są one częste w porównaniu z odsetkiem ich użytkowników, którym nic się jednak nie dzieje podczas regularnego korzystania z e-papierosów. Takie sytuacje mają miejsce około 10 razy w roku, a reprezentant Stowarzyszenia Elektronicznych Wyrobów Tytoniowych, przeprasza za te 10 porażek – jak je sam nazywa.
Trudno nawet zaproponować jakieś wskazówki, których stosowanie pozwoliłoby uniknąć owych zdarzeń i ograniczyłyby do zera przypadki wybuchających e-papierosów. Być może powinno się stosować odpowiednie ładowarki dedykowane do konkretnych produktów. Konieczne byłoby także trzymanie ładującego się e-papierosa z dala od miejsc, w których się poruszamy i funkcjonujemy, aby w razie wybuchu uniknąć przykrych obrażeń. Nie zostawiajmy ponadto e-papierosa bez opieki, dobrze jest mieć na niego oko, bo jeśli ten egzemplarz okaże się mściwy i zechce wybuchnąć?

Lepiej pokazać mu kto tu jest właścicielem!