E-papierosy z pewnością mniej szkodliwe od tradycyjnych.

W dobie dużego zainteresowania rynkiem e-papierosów, mnożą się różnorakie artykuły na ich temat. Najbardziej dyskutowaną kwestią jest szkodliwość e-papierosów, a ściślej ich porównanie z tradycyjnymi. Głosy są bardzo różne. Jedne przychylają się do opinii, że e-papierosy są zdecydowanie mniej szkodliwe, a inne wręcz przeciwnie. Na czele tej pierwszej grupy stoi m.in. środowisko naukowe Medycznego Uniwersytetu Śląskiego, a na pierwszy plan wysuwa się ze swoją opinią profesor Andrzej Sobczak. Na potwierdzenie swej tezy dotyczącej znacznie mniejszej szkodliwości elektronicznych papierosów, wymienia bardzo logiczny argument, który mówi, że muszą być lepsze, choćby ze względu na mniejszą ilość szkodliwych substancji.

Elektroniczne papierosy nie wywołują raka.

W dymie papierosów tradycyjnych znajduje się ponad pięć tysięcy różnych szkodliwych dla organizmu związków. Niektóre z nich wciąż pozostają niezbadane co oznacza, że nie wiadomo jak wiele szkód nam wyrządzają. W przypadku papierosów elektronicznych, ta ilość jest zdecydowanie mniejsza, ponieważ waha się od kilku do kilkunastu, a więc dużo mniej. Badania prowadzone na Uniwersytecie Medycznym oraz w Instytucie Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego wykazały, że aerozol wdychany przez e-palacza nie zawiera żadnych środków kancerogennych. Oznacza to ni mniej nie więcej, że e- papierosy nie wywołują raka. Wspomniany wyżej profesor Sobczak uznaje to za jeden z najważniejszych argumentów, który świadczy o tym, że elektroniczne papierosy w istocie nie są tak szkodliwe i groźne, jak ich tradycyjny odpowiednik.

E-papierosy zdecydowanie zdrowsze.

Światowe badania dowodzą 23 razy mniejszą szkodliwość elektronicznych papierosów. Opublikowane wyniki zadały cios wszelkim spekulacjom na temat takiej samej szkodliwości obu rodzajów papierosów. Być może wszelkie tego typu nieprawdziwe informacje miały być tylko marketingowym zagraniem ze strony ogromnych papierosowych koncernów, mającym na celu usunięcie z rynku groźnego rywala?Producenci elektronicznych papierosów przez kilka ostatnich lat z powodzeniem opanowali rynek i coraz częściej się obecnie spotyka e-palaczy.

Nikotyna obecna także w e-papierosach.

Wielu nałogowych palaczy mylnie uważa, że w e-papierosach nie ma substancji uzależniającej, jaką jest nikotyna. Niestety, w obu rodzajach produktu, nikotyna jest obecna w różnych dawkach. To właśnie nikotyna jest przyczyną wieloletniej przygody z uzależnieniem nikotyną, którą można rozpocząć także za pomocą elektronicznych papierosów. Podsumowując, profesor Andrzej Sobczak postuluje, aby nałogowy palacz uzależniony od nikotyny zrezygnował jednak z tradycyjnych papierosów i skłonił się do ich elektronicznego odpowiednika, ponieważ będzie to zdecydowanie bardziej z korzyścią dla jego zdrowia. Wybór jest zatem prosty.