Geek Vape – LUMI

Bohaterem dzisiejszego posta jest mały niepozorny sprzęt od Geek Vape – LUMI. Powstał w czasie kiedy GV miał przelotny romans z jednorazowymi atomizerami – i w przeciwieństwie do konkurencji wyszło im to całkiem nieźle!

Obudowana tankiem z tworzywa przyzwoita grzałka meshowa o oporze 0,3. Wbrew obawom – bez plastikowych posmaków. Wbrew obawom – tank nie pęka przy miętowych płynach (a w każdym razie sama grzałka zużywa się szybciej niż dochodzi do uszkodzenia zbiorniczka). Wbrew obawom – po prawdzie nie jest taki zły, nie wejdziemy tutaj na poziom niesamowicie dokładnie wyciągniętych nut smakowych z każdego premiksu czy liquidu, ALE mamy urządzenie które jest banalne w obsłudze i dość odporne na upadki (nie jest niezniszczalny, ale nie tłucze się jak szkło).

Także przed Wami proste smakujące jak subohm urządzenie w cenie grzałki, które JESZCZE możecie kupić – niestety, GV produkcję zakończył więc najprawdopodobniej nowej dostawy nie będzie.