HCigar VT250 – DNA 250 w poszukiwaniu ideału …

Idealna kompozycja, idealne ubranie, idealne danie, idealny samochód, idealna kobieta .. Każdy ma swój ideał.. Kilka miesięcy temu informacja o tym,że jedna z najpopularniejszych firm podejmie się stworzenia nowej elektroniki o 50W mocniejszej od swojej poprzedniej wersji wywołała więcej oburzenia niż zadowolenia .. Od kilkunastu dni w sprzedaży jest nowe dzieło stworzone przez Hcigar przy współpracy z Evolv – dziś kilka zdjęć i słów o nim.

Wygląda groźnie ! Upiorna mina ułożona z dwóch trójkątnych znaków oraz portu microUSB może przerazić lub rozśmieszyć; układ elektroniki DNA ( bez stosowania nakładki zmieniającej rozstaw tak jak w przypadku VT 75 ) zawsze układał nam jakąś minę. Piękna połyskująca przednia tafla prócz przycisków regulacyjnych i portu microUSB kryje duży i czytelny OLEDowy wyświetlacz o przekątnej 0.91″ – jego jasnością, czasem podświetlenia, kontrastem czy też wyświetlanymi informacjami możemy dowolnie sterować za pośrednictwem dedykowanego oprogramowania.

Mały, ale dobrze wyczuwalny; prostokątny przycisk fire umieszczony równolegle do wyświetlacza ułożony jest idealnie pod palec wskazujący.

Po bokach na połyskującym panelu umieszczono po 5 otworów wentylacyjnych. Na zdejmowanej tylnej klapce kryjącej miejsce na 3 wysoko prądowe akumulatory 18650 mamy piękną wstawkę z naturalnej, tłoczonej skóry.

Wielu użytkowników kupując zasilania z wstawkami z drewna czy też skóry o jej pielęgnacji – trzeba dbać o te wstawki tak jak o skórzane buty, które pastujemy i pielęgnujemy – tutaj tez należy odpowiednio impregnować skórę by po czasie nie pękała i nie matowiała.

Wcześniej wspomniany zdejmowany panel montowany trzyma się na 4 magnesach neodymowych. Z pierwszych opinii wiemy,że klapka leży bardzo dobrze, bez żadnych luzów – miejmy nadzieję,że po czasie główna konstrukcja nie będzie miała tendencji do odkształcania tak jak w przypadku podobnych konstrukcji ( RX200 / RX200S ).

Biegunowość montażu akumulatorów została oznaczona tak, by nie walnąć przysłowiowej gafy i nie zrobić kuku elektronice w pierwszych chwilach użytkowania 🙂 Piny zostały posrebrzone dla zwiększenia przewodności – a piny plusowe wyposażone w sprężynę dociskają akumulator niwelując prawdopodobieństwo przypadkowego wypadnięcia akumulatorów.

Piękna 30mm głowica z polerowanym zewnętrznym pierścieniem oraz grawerką na jego powierzchni to wisienka na torcie uzupełniająca całość. Parowniki ” rozrastają się ” coraz więcej nowych parowników ma 24mm lub więcej – stare zasilania przystosowane dla parowników do 22mm mimo szczerych chęci nie są w stanie licować się z powierzchnią podstawy. Tutaj nawet największy bydlak będzie wyglądał pięknie .. 🙂

Widzicie tę groźną minę ??? To mina, która za każdym razem powinna wam przypominać,że port microUSB w tego typu urządzeniach służy głównie do aktualizacji oprogramowania – ładowanie akumulatorów powinno odbywać się w ładowarce zewnętrznej !

Mimo tego,że balancer w DNA jest wysokiej jakości to jeżeli decydujecie się ” doładowywać ” akumulatory przez port raz na 5-6 cykli ładowania włóżcie je do ładowarki zewnętrznej, która wyrówna stan naładowania każdego akumulatora.

Pełna specyfikacja elektroniki DNA 250 dostępna TUTAJ