Historii z Yun*vi ciąg dalszy… Czyli czego Ci ludzie ode mnie chcą ?!

Wczoraj wieczorem jak zwykle poszedłem wraz ze znajomymi do tej niefartownej restauracji… Wszytko odbywało się jak zwykle, siedliśmy przy zarezerwowanym stoliku, zamówiliśmy piwo i jedzenie, po czym jak tradycja nakazuje zaczeliśmy vapować. Przez cały ten czas nikt się nie czepiał o dym, sami też dmuchaliśmy w stronę klatki schodowej tejże restauracji, ponieważ po drugiej stronie lokalu były dzieci i z własnej kultury po prostu nie chcieliśmy by dzieciaki bawiły się w kupie dymu i wdychały. Po spotkaniu wszyscy udaliśmy się do swoich domów, jednakże jakoś godzinę później wróciłem tam z zamiarem wypicia piwa… I to był chyba mój największy błąd w tym tygodniu. Siadłem tam gdzie zawsze, zamówiłem piwo i w oczekiwaniu na takowe co jakiś czas puszczałem chmurę. Kiedy kelnerka przyniosła moje zamówienie usłyszałem tylko: Ja mu kur*a dam. Obok mnie pojawiła się druga „pani kelnerka” którą możecie kojażyć z tego ARTYKUŁU i przy całej klienteli obok wykrzyczała „Ty chamie jeden, wypier*alaj z tym jeba*ym kadzidłem kwadratowym”. Byłem w szoku, nie dość, że gruba pinda robi mi wstyd to już wcześniej dostała wytyczne, że każdy może tutaj e-palić, czy jej sie to podoba czy nie. Sprawy nie zostawiłem ku pastwie losu, lecz zadzwoniłem do ojca, który zna właściciela i poprosiłem go o numer do takowego. Przy kelnerce zadzwoniłem i oznajmiłem, że jeśli jego pracownica nie uspokoi się i mnie nie przeprosi będę zmuszony zgłosić sprawę do UOKiK. Poprosił mnie abym telefon przekazał kelnerce, a takowa dostała chyba taką zjebę, że aż mi sie jej szkoda zrobiło. Po skończonej z właścicielem rozmowie powiedziałem jej, że na tytuł chama zasługuje ona, a jeśli chce mieć problemy z tego tytułu to niech robi tak dalej. Reasumując, wg mnie tacy ludzie jak ta kelnerka nie mają prawa bytu na tym świecie. Bo jeśli ktoś tak właśnie postępuje, to nie wiadomo komu zrobi awanturę następnego dnia. Pozdrawiam ReMiXTajm.