Jak wybierać e-liquidy, czyli mały poradnik dla początkujących

E-Liquid e-liquidowi nierówny. To żadna nowość. Czy jednak wybierać wśród tańszych, czy może próbować tych droższych? Każda firma produkująca e-liquidy będzie się zaklinać na wszystkie świętości, że to właśnie ich produkty są najzdrowsze, przebadane i ogólnie rewelacyjne.

Czy jednak tego faktu nie będzie weryfikowała cena takich e-liquidów? Stosunek ceny najdroższego i najtańszego będzie wyjątkowo zaskakujący, bo 10 ml dobrego jakościowo eliquidu kosztuje ok. 20 zł, kiedy 50 ml taniego znajdziemy już za 13 zł. To zdumiewająca różnica i po prostu nie wierzę, że nie odbija się na jakości. Warto więc zaufać jakiemuś droższemu producentowi, który posiada wszelkie niezbędne certyfikaty i przykłada się do tworzenia naprawdę dobrej jakości e-liquidów. Nie bez znaczenia jest też nieustanne prowadzenie badań, które przyczyniają się do produkowania e-liquidów wyjątkowej jakości. Liczy się przecież konsument i jego bezpieczeństwo, a nie tylko podaż. Ta zależność jest identyczna, jak w przypadku analogowych papierosów. Jeśli kupujemy tzw. „ruskie” papierosy, wówczas nie możemy liczyć na wysoką jakość tytoniu użytego do ich produkcji. Jasne, że nie zawsze jakość idzie w parze z ceną, lecz jeśli chodzi o takie produkty, jak alkohole lub wyroby tytoniowe, niemal zawsze ta zasada się sprawdza.

Poza tym, większość osób sięgających po elektronicznego papierosa ma na celu rozstanie się z nikotynowym nałogiem. To właśnie dlatego na początku warto zacząć od zakupu e-liquidów, których smak będzie nam imitować tradycyjnego papierosa. Dopiero później swobodnie przechodzimy na mieszanki smakowe, które będą kolejnym krokiem oddalającym nas od palenia. Nałóg to w gruncie rzeczy przyzwyczajenie, któremu należałoby znaleźć jakiś substytut i z pewnością może nim być elektroniczny papieros.

Jeszcze dwa słowa na temat mocy e-liquidów. Najwyższa zawartość nikotyny w e-liquidzie sięga obecnie 24 mg/ml. Wraz z wejściem dyrektywy tytoniowej ma się to zmienić do 20 mg/l. E-liquid o zawartości 24 mg/ml wybierają zatem osoby, które palą ponad paczkę papierosów dziennie. Stopniowo zmniejszają tę wartość do e-liquidu, który zawiera tylko 6 lub 2 mg, aż uznają, że mogą się zadowolić e-liquidem zupełnie beznikotynowym. Będzie to znak, że jesteśmy bliscy porzucenia nawet papierosów elektronicznych, a uzależnienie od nikotyny mamy już za sobą, czego wszystkim życzę i trzymam kciuki!