Koncerny tytoniowe testują papierosy na psach! 🚬 Zwierzęta są potem zabijane i podawane sekcji zwłok

O eksperymentach na zwierzętach wiele się słyszy. Ostatnio na przykład wyciekło nagranie z niemieckiego Laboratorium Farmakologii i Toksykologii, w którym w okrutny sposób testowano leki i chemikalia na zwierzakach m.in. na psach, małpach, kotach i królikach.

Po ujawnieniu drastycznego materiału laboratorium zostało zamknięte, lecz ciągle działa mnóstwo podobnych na terenie Niemiec i w innych państwach na całym świecie.

 

 

Na zwierzętach testuje się nie tylko kosmetyki i leki. Największe koncerny tytoniowe przyznały się do testowania dymu nikotynowego, głównie na psach i szczurach. Robią to po to, by zbadać oddziaływanie dymu na żywe organizmy, ich podatność na choroby i skłonność do uzależnień. Testowanie trwa aż 3 miesiące! W tym czasie bezbronne pieski są zmuszane do wdychania przez 6 godzin dziennie bardzo szkodliwego dymu papierosowego. Później się je zabija i robi sekcję zwłok.

 

Bada się, ile szkód nikotyna wyrządziła w ich organizmach. Mówi się, że wyniki tych badań są często zatajane. Do nikotynowych eksperymentów nie może podejść byle jaki pies. Wybiera się konkretne osobniki rasy beagle. Rasa ta jest bardzo podatna na alergie i nietolerancję różnych niekorzystnych substancji. Poza tym psy te są bardzo ufne i lojalne. Łatwo nimi manipulować. Działanie dymu papierosowego testuje się także na szczurach. Gryzonie są umieszczane w wąskich i szczelnie zamkniętych tubach, które wypełnia się dymem z papierosów. Podobnie jak psy muszą go wdychać przez 6 godzin. Później się je zabija i bada skutki drastycznego eksperymentu. Na gołą skórę szczurów nakłada się również smołę papierosową, aby wywołać raka skóry i określić, jaki konkretnie jest to nowotwór.