Końcówka wydechu v4…. albo Stillare v4.

Guess who’s back?! Masta’blackas Baby! Jak to „rapsował” kiedyś biały raper o niewybrednym pseudonimie Reptile. A tak serio to wiesz kto wrócił? Ja też nie…

… Cartel Mods ze Stillare v4!

I co? Jak zobaczyłem… to kupiłem. Niektórzy powiedzieli by mi „ale to Stillare Mark IV” ale ja mam to w dupie, nie chcę mi się szczypać. Zerknijmy zatem na kolejną końcówkę wydechu.

Za tą cenę to… Całkiem przyjemny kawał metalu. Jest „prawie” tym, czego potrzebuję od RDA (prawie, bo nie robi mi śniadań). Ma regulowany górny i dolny ajr-floł, przybywa do nas z dripem 510, oraz czapką z wide-borem (oczywiście od razu zamontowałem wylot od bazooki). Elementy atomizera są elegancko spasowane (nigdy niechcący nie wypierdoli nam czapka atomizera pod stół, dzięki czemu nie narażamy się na urazy głowy, doceńcie to). I pomyśleć, że idzie do dziada upchnąć bardzo egzotyczne grzały. I pomyśleć że to „tylko” 60 dolców…. W zasadzie, za dobry dripper niestety trzeba sporo wybulić.

Deck RDA, no cóż Velostajl daje naprawdę dużo miejsca, nie ukrywajmy (choć nadal upieram się przy 4 słupkach – wiem jestem pojebany) że upchnąć tam kozackie grzały to nie jest problem. Kibel na sos nie jest jakiś mega głęboki (5mm) ale wystarczający. 

Jak wspomniałem wcześniej, są dwa regulowane przepływy powietrza, jeden u góry, a drugi o dołu (obydwa mają dobrą „tolerancję” na obrót, nie obrócą się same z siebie całkiem niechcący). Ten u dołu jest znacznie łatwiej obsługiwać, wystarczy złapać za ustnik i obrócić (jeśli używamy wylotu od bazooki) albo obrócić zewnętrzną część „beczki” (gdy mamy 510). Górny airflow jest już trochę bardziej problematyczny, bo aby go wyregulować musimy zdjąć czapkę (o ile mamy wide-bore to lajt, ale jak mamy 510 to na dobrą sprawę nie mamy za co złapać… single znają problem – chyba że są gwałcicielami). 

Gdy miałem otwarty na maxa dolny nawiew (górny zamknięty, chuj z nim – flejworczejzer) to byłem naprawdę mega zadowolony, można porównać go do Hatty RDA ale Stillare v4 ma mniej „turbulencji”, wszystko jest bardziej „płynne”. Przeciekania nie zanotowałem – ale warto mieć na uwadze że mamy nawiew na dole atomizera gdzie czasem to się zdarza.

Górnego praktycznie nie używałem (ale używanie samego górnego to dramat, praktycznie się nie da). Górny air-flow polecam jako dodatek dla kogoś, kogo buildy grzeją się jak Strażniczki Lasu.

Wersji TL;DR nie będzie, pozostawiam do luźnego rozmyślenia.