KOSA od Dovpo – VEE

1vp.me & dovpo – współpracując razem stworzy na prawdę bardzo fajne zasilanie, pozbawione wszelakich bajerów, światełek i wielkich kolorowych wyświetlaczy ..

Zacznę wylewając tutaj słów kilka na temat konstrukcji, która mi wyjątkowo przypadła do gustu. Prosta, minimalistyczna, ale wpadająca w oko.

Bryła jest zaokrąglona, bardzo fajnie leży w dłoni – a dzięki wyraźnie gumowanej powierzchni na jednym z boków sprzęt stabilnie trzyma się w dłoni.

Przycisk fire – choć nie za duży, do umiejscowiony w dobrym miejscu idealnie wpasowuje się pod palec.

Klapka – stabilnie trzyma się w zaczepach, które w wielu zasilaniach mówiąc wprost – nawalają.

Przedni panel – w prawym dolnym rogu kryje się fizyczny przełącznik on/off boxiwa – bardzo fajna sprawa – przynajmniej dla mnie. Zero klikania co chwilę po sto kroć przycisku fire, wystarczy raz ” pyknąć ” przełącznik i gotowe.

Tuż nad wichajsterem modułowym wyświetlacz – czytelny, prosty wyświetlacz pokazujący aktualnie ustawione napięcie i przez dosłownie chwilę oporność grzałki. Pod wyświetlaczem dwa przyciski regulacji napięcia.

Dovpoo Vee to zasilanie, które umożliwi użytkownikowi płynną regulację napięcia wyjściowego od 1V aż do 8V. Zasilanie można określić jako pół mechanika – jedyną regulacją dostępną dla użytkownika to regulacja napięcia wyjściowego.

Zasilanie obsługuje oporności od 0.05 ohm i zasilimy je 2 akumulatorami 18650 ustawionymi w szeregu.

Maksymalna moc wyjściowa to aż 300W – oczywiście by osiągnąć ją należy odpowiednio dobrać opór grzałki. Zasilanie posiada rzecz jasna szereg zabezpieczeń zwarciowych.