Księżycowy strzał, czy jakoś tak…

Sigelei Moonshot, tank zaprojektowany przez jakieś tam Suprimo.

Mały gwizdek, który ma szansę stać się tankiem roku obecnego, co kompletnie nie znaczy że tym tankiem będzie. Whatever.

Pierwsza sprawa, skurczybyk ma taki deck RBA, że ja !#@$#@. Nakręcić coś na tym ustrojstwie, to była istna mordęga. Ale dałem radę, jestem w opór dumny z siebie, i swojego jestestwa (weź te !#%!#$%* w palce i spróbuj zamocować grzałę – try you luck fool).

Dobra siedzi, w zasadzie wyjścia nie ma. 

Ale omówmy konstrukcję munszuta. Krótkie to to, ustnik też krótszy bo ma zaledwie 6mm czyli reasumując, walisz puffa bezpośrednio z coila, coś jak dripper. W sumie spoko.

Dalej, coby poczuć się jak rasowy klołczejzer, jak przykleisz patrzałę do ustnika, to zobaczysz grzałę, ot niby nic – a cieszy! W sumie, to jest z deka dripper, tyle że z baniakiem.

Przepływ sosu, eleeeeegancko. Ani razu nie strzeliłem zwierzaka z długimi i żółtymi zębami. 

Zdarza się efekt spitbeku, ale maluszek nadrabia to oddawaniem smaku, że olaboga. Z resztą, jak ciśniesz swojego mutanta, buddę czy co tam oralnie inputujesz do otworu gębowego – spitback nie jest taki zły. 😉

Panowie nie zapomnieli o tym, że dripper lubi się grzać. Zastosowano tutaj system chłodzenia, który otwory ma tam gdzie air-flow ale przy zasysaniu powietrza studzi deck.

Na sam koniec, stylowe pudełko w stylu ulicznym. To coś dla „ziombojów” ale prezentuje się ładnie. 

TL;DR

Zalety:

  • Dripper z pojemnikiem na sos
  • Mega oddawanie smaku
  • System chłodzenia
  • Szeroki drip-tip

Wady:

  • Mógłbym napisać pojemność (2ml) ale to w końcu dripper z sekcją tank, czy jakoś tak.
  • Deck… Weź tu k13%@$T$@! nakręć pierwszego coila, bez nerwów

Ocena końcowa 9.5/10