Liqueen Black Currant – e-liquid o smaku czarnej porzeczki

Witam, zachęcony opinią znajomych postanowiłem zakupić i spróbować e-liquid firmy Liqueen o smaku czarnej porzeczki. Nie jestem wielkim fanem tego owocu w formie naturalnej chociaż bardzo lubię soki z niego zrobione. Instynkt podpowiedział mi, że producent raczej poszedł właśnie w stronę przetworów i dlatego skusiłem się na właśnie ten smak.

Zacznijmy więc najpierw od pudełka. Ładne tekturowe opakowanie w białej kolorystyce. Logo producenta z koroną. Na środku fotografia czarnych porzeczek. Nazwa e-liquidu. Oczywiście skład, ostrzeżenia wszelakie i adres firmy. Prezentuje się bardzo ładnie i schludnie. Bez fajerwerków ale też nie razi po oczach pstrokatością. Siła prostoty. W środku znajduje się buteleczka z bardzo analogiczną etykietką. Ponownie logo producenta, fotografia porzeczek, nazwa e-liquidu. Podoba mi się to sparowanie. Ja co prawda przechowuje swoje e-liquidy w kartonikach ale wiem, że często się je wyrzuca a etykieta tego produktu ułatwia szybką identyfikację. Po otwarciu buteleczki poczułem bardzo ładny owocowy zapach podobny do domowego soku z porzeczki.

Nadeszła pora na wapowanie. Już po pierwszym zaciągnięciu się poczułem bardzo miły słodko-kwaśny smak. Już wiedziałem, że intuicja mnie nie zawiodła. Faktycznie bardzo przypominał przetwory porzeczkowe. Producentowi udało się uniknąć „pudrowego” smaku jaki często staje się przypadłością owocowych e-liquidów. Poczęstowałem kilka osób aby poznać ich odczucia. Wiadomo co osoba to smak, więc i opinie były rozmaite ale wszystkie pozytywne. Ktoś porównał smak do cukierków skittles. Koledze natomiast przypomniały się czasy studenckie, kiedy to mocniejsze trunki popijało się skoiem porzeczkowym. Uwaga, jeśli ktoś jest bardzo podatny na sugestię może sobie niestety przypomnieć w ten sposób też te gorzej kończące się imprezy albo co gorsza dni które po nich następowały ale podejrzewam, że raczej nie powinno się tak zdarzyć. Dym również o bardzo przyjemnym zapachu. Chmurka porządna, satysfakcjonująca. Nie jestem pewien czy na dłuższą metę smak e-liquidu się nie znudzi ale jako przerywnik jest idealny. Podejrzewam również że nada się na mieszankę z herbacianymi smakami.

E-liquid wapowany był na baterii eGo-W i clearomizerze RoHS MAXI.