„ModoMania” część II – zwykłe EGO czy może MOD

Tak, tak, nie od razu Warszawę zbudowano, tak samo MODa nie budujesz sam i nie proponuję robić tego w jednym sklepie, pod wpływem chwili, raczej „powoli a do celu„.
MOD-BATERIA-ATOMIZER-ŁADOWARKA i możesz już pochwalić się zestawem którego sam skompletowałeś. Dokładnie tak zrobiłem. Zakupiony pierwszy lśniący MOD musi doczekać się baterii i odpowiedniej do niej ładowarki a także atomizera.

Przeglądałem fora, strony www, opinie i mam już zamówione, dwie baterie po 2600mAh, chyba na początek wystarczy. Ładowarka też już wcześniej upatrzona na stronce, ZAKUPIONA. Dobra, mam moda, dwie baterie, ładowarkę i jeszcze został ATOMIZER ……. hmm, tutaj tak łatwo już nie będzie.

Informuję, że byłem początkujący, więc chciałem się dobrze rozejrzeć aby nie popełnić błędu. Więc znowu filtruję fora, wpisy, blogi, oglądam filmiki i w końcu zdaję sobie sprawę, że to chyba nie jest takie proste, ale co tam, jak oni potrafią to ja też dam radę. Kupuję, ładny-zgrabny-konkretny-oryginalny ATOMIZER z częściowo szklaną obudową. Atomizer, w którym mogę zastosować MESH’a (siatkę metalową która transportuje eliquid do skręconej grzałki). Podobno lepiej oddaje smak, spoko widziałem na filmach jak to robią też sobie poradzę, i teraz się zaczyna – przygoda czy zabawa? To pytanie stawiam sobie za każdym razem gdy skręcam nową grzałkę, teraz moi koledzy powtarzają „ale Ty się z tym bawisz„. Ja natomiast mam inne wrażenie – nowe doświadczenie, emocje z sukcesu i zaskakujący smak! Po wielu próbach nakręcania drutu oporowego na zwiniętego MESH’a uświadomiłem sobie że TO WCALE NIE JEST TAKIE PROSTE, ale w końcu udało się, cieszyłem się godzinę i poczułem troszeczkę spalony smak …. Hmm co jest?, chyba jednak jeszcze muszę się doszkolić, oczywiście wszystko wykonałem tak jak widziałem na filmie nakręconego przez jednego zaawansowanego e-palacza, gdzieś jednak popełniłem błąd, w końcu po niecałej godzinie udało mi się naprawić grzałkę w taki sposób aby WAPOWANIE było przyjemnością.

Na początku zabawy przy ATOMIZERZE poczułem zwątpienie, czy w ogóle cała zabawa z MODem ma sens? W sumie, przecież trzeba się przy tym trochę napracować, oraz posiadać niezbędną wiedzę aby wszystko dobrze współgrało ze sobą. Jednak okazało się że właśnie tej wiedzy mi jeszcze brakowało.
Teraz mogę powiedzieć że do MODa na początku trzeba posiadać cierpliwość, i tej cierpliwości wam życzę – bo warto! Warto czuć satysfakcję, zadowolenie i dobrze wyczuwalny smak e-liquidu.