Najlepszy czas na sprzedaż e-liquidów!

Już za niecałe pół roku – 20 maja 2016 r. – ma wejść w Polsce Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/40/U, regulująca zasady dystrybucji e-papierosów i e-liquidów. Nowe przepisy dotyczą przede wszystkim sposobu prezentowania wyrobu, ale również wprowadzają szereg zakazów związanych z jego użytkowaniem. Rozmowa z Łukaszem Plutą, dyrektorem handlowym marki Pink Fury

– Co Pana zdaniem zmieni się na rynku e-papierosów po wprowadzeniu przepisów dyrektywy antytytoniowej?

– Na rynku zmieni się dużo, w naszej firmie niewiele. Moim zdaniem, e-papierosom potrzebne są regulacje, potrzebne są konkretne wytyczne, co, jak, komu i gdzie można, a czego nie wolno. Dzięki nim my – producenci i dystrybutorzy mamy wytyczony jasny kierunek produkcji, oznakowania i dystrybucji, a użytkownicy mają pełną informację na temat używanego produktu. Ważne jest również to, że w końcu trafiamy w jakieś ramy prawne. Do tej pory można było praktycznie wszystko. Każdy mógł sprowadzić z Chin beczkę niewiadomego pochodzenia e-liquidu i wprowadzić go do obrotu, nie licząc się ze skutkami. Można było np. bezkarnie sprzedawać go młodzieży poniżej 18 roku życia.

– Dlaczego w Waszej firmie zmieni się niewiele?

– Propozycje oraz plany wprowadzenia regulacji prowadzone są już od dawna, tak samo jak propozycje treści samej dyrektywy. Wykorzystaliśmy ten czas na przygotowanie procesu produkcji, a zwłaszcza oznaczania produktów, do jej wymogów. W zakresie bezpieczeństwa i kontroli jakości jesteśmy lepsi niż oczekuje tego Bruksela, dlatego nie boimy się zmian. Wręcz przeciwnie, jesteśmy przekonani, że nasza konkurencyjność wzrośnie, bo klient detaliczny zacznie szukać pewnego produktu E-liquidu wyprodukowanego w Polsce z dobrych składników i spełniającego wszelkie normy jakościowe. Nie boimy się również ograniczeń w zakresie sprzedaży internetowej – stanowi ona dla nas niewielką część dochodu. Teraz jeszcze bardziej skupimy się na hurcie do sklepów tradycyjnych.

– Posiadają Państwo kilkuletnie doświadczenie w zakresie produkcji i dystrybucji e-liquidów. Jak Pana zdaniem zareaguje Klient na sugerowane dyrektywą zmiany?

– Zawsze, kiedy coś dzieje się wokół e-papierosów, odnotowujemy wzrost sprzedaży. Kiedy tylko media zaczynają pisać o e-paleniu, nowa grupa palaczy tradycyjnych papierosów zaczyna sięgać po te elektroniczne. Dla nas te ograniczenia stanowią szansę. Wielu małych producentów i dystrybutorów nie zdąży przed majem z dostosowaniem się do nowych przepisów i pewnie zniknie z rynku, a my płynnie będziemy rozwijać sprzedaż, zaspakajając potrzeby najbardziej wymagających klientów. Tendencję wzrostową widzimy już dziś. Wielu sprzedawców detalicznych zaczyna poszukiwać solidnych dostawców. Chcą, aby na ich półkach rotował dobry i bezpieczny produkt. Dla nich szansą będzie ograniczenie sprzedaży internetowej – więcej ludzi przyjdzie po e-liquid do sklepu czy kiosku.

– Jak widzi Pan rynek e-papierosów za kilka lat?

– Bezpiecznie. Unormowany, być może nawet objęty akcyzą, powoli rozwijający się w dobrym kierunku. Oznacza to korzyści dla wszystkich. ŁUKASZ PŁUTA – e-mail: lukasz@liquideu.com tel: + 48 882 939 749

A to przykład dla czego wyprzedzamy innych – ISO 9001:2008

Zakład produkcyjny nr 1 – fabryka w Myszkowie WAY2WEB Sp. z o.o. Spółka Komandytowa Adres: ul. Gruchla 1, 42-300 Myszków NIP: PL 649-228-99-88 REGON: 241961891 KRS: 0000387662