Niepełnoletni i e-fajki – powrót do tematu.

Temat żądli i boleśnie wwierca się w nasz umysł. To jak to w końcu jest z tymi elektronicznymi papierosami? Szkodzą, nie szkodzą? Można kupować czy nie można? Są tańsze, a może tak naprawdę kosztują tyle samo, albo podobnie jak „samoróbki”, które z uporem maniaka owija się w te bibułki. No raz na zawsze można by to w końcu ustalić, ale kto ma to zrobić? Kto kto kto?!

E papierosy sprzedawane są dzieciom, czyli osobom niepełnoletnim. Ten fakt boli, a jest tym boleśniejszy im docierają do nas liczby, statystyki. Jakiś czas temu w Warszawie wykonano pewne badanie, które ukazało, jak łatwo można nabyć elektroniczne papierosy wyglądając na zupełnego młodziaka. W ponad 73% badanych sklepach, podstawieni ankietowani bez problemu otrzymali towar zgodny z zamówieniem, czyli elektroniczny papieros lub liquid, bądź co bądź zawierający nikotynę. Co to oznacza? Ano to, że sprzedawcy nie traktują zupełnie serio faktu, że nie wolno sprzedawać młodzieży żadnych używek, bez względu na to, jaka ilość substancji uzależniającej się w nich znajduje.

Organizatorzy Programu STOP18! Postanowili jakoś działać i zapobiegać temu procederowi pomimo że to w interesie państwa leży uregulowanie tych kwestii. Przygotowali tabliczki z napisami o treści: Nie sprzedajemy e-papierosów i e-liquidów niepełnoletnim. Potwierdź pełnoletność – okaż dokument tożsamości. Nie będzie jednak łatwo walczyć z tego typu zwyczajami, zarówno kupujący zdążyli się już przyzwyczaić, że bardzo łatwo zdobędą to, czego szukają i sprzedający pragnął dzięki temu na nich zarobić. Tym bardziej, że tak naprawdę nie ma żadnych podstaw, aby zabronić sprzedawać e-fajki nieletnim. Sprawa ponownie dotyczy niesprecyzowanych przepisów. Nie zapowiada się także, aby cokolwiek miało się w najbliższym czasie zmienić.

Może spróbować reagować na własną rękę? Będąc świadkiem takiej transakcji działać przez ośmieszenie zarówno sprzedawcy, jak i kupującego e-fajkę nastolatka? Wystarczyłoby przecież powołać się na informację, że w Polsce nie wolno handlować używkami z osobami niepełnoletnimi. Tylko czy to w ogóle kogoś obchodzi czy nasza młodzież pali, zażywa narkotyki i robi tym podobne rzeczy? Nasza obojętność potrafi być przerażająco okrutna, a jej skutki staną się bolesne dopiero w przyszłości.

Źródło: bankier