Notch Coil – Co to do Wuja?!

Gdzieś około tego tygodnia, senior Designer (kurwa, ale w korpo mają nazwy) Wismec’a – sam Jay-Bo wytworzył cuś takiego jak Notch Coil. Gdzieś w okolicach początku marca, doszły mnie słuchy o tym czymś, ale nie znałem jeszcze formy w jakiej ma wyjść. Teraz, jak widzę i wiem już mniej więcej o co w tym biega, efekt wbił mnie w glebę.

Kurwa, jak zobaczyłem o co w tym dokładnie kaman, żarówa rozpromieniła pustkę mojej głowy i gdzieś w okolicach potylicy rozbrzmiał głos „Czemu do chuja nikt na to nie wpadł wcześniej?!”, ale tylko na chwilę. Idea sama w sobie jest prosta, zmiksujmy powierzchnię claptona, z prostotą i szybkością działania tradycyjnej grzały. 

Co mogę powiedzieć po zdjęciach, Notch ma w chuj dużo więcej miejsca grzewczego niż tradycyjne, separowane zwoje – więc według moich spostrzeżeń idealnie nada się do RTA. Główny szkielet grzały wykonany jest ze stali nierdzewnej, dzięki czemu szybko się nagrzewa i elegancko odda nam smak (i w mojej opinii jest w chuj bardziej bezpieczny niż inne metale wykorzystywane w przemyśle vape). Nóżki grzałki natomiast wykonane są z niklu, tak więc elegancko będzie współpracował z urządzeniami z kontrolą temperatury. Coś dla gości i lalek które lubą…. No wiecie… Kontrolować temperaturę… Czy jakoś tak.

Jeśli chodzi o specyfikację, to Notch ma oporność na poziomie 0.23 ohm i średnicę wewnętrzną 5.5mm… Tak, dobrze widzicie. Trochę zajebałem zdziwko, jak wpierdolić do tego jakąś szmatę, bo w większości przypadków moja średnica wewnętrzna (grzałki, nie odbytu) ma maksymalnie 3mm. Sądzę jednak, że na początku może być dziwnie wkładać coś w otwór takiej średnicy (o chuj, nie wierzę co piszę. :D) ale każdy kolejny raz sprawi, że będzie to dla nas normalka. Tak – piszę o wkładaniu bawełny w otwór grzałki, to nie jest poradnik seksualny.

A jak chmurzy się na tym ustrojstwie, dowiecie się już niedługo jak tylko wpadnie w moje grabie!

Baj de łej, Notch ma być w przyszłości stosowany w grzałkach Wismeca i Joyetecha.