P1 nut e-liquid – orzechowa słodycz

Witam, skusiłem się dzisiaj na e-liquid wyprodukowany w Polsce. Słyszałem ostatnio sporo dobrego o marce P1. Postanowiłem na własnych płucach przekonać się czy faktycznie Polak potrafi. Dlatego też zakupiłem e-liquid o smaku orzecha laskowego. Już w sklepie zostałem miło zaskoczony… ceną. 10 ml tego płynu kosztuje ok. 12 zł co, wydaje się być dość przystępne biorąc pod uwagę, że polskie produkty z reguły nie są najtańsze. Jednak czy produkt otrzymany za tak niską cenę ma szansę okazać się produktem dobrym? Zaraz się przekonamy.

Najpierw krótko o opakowaniu. Schludny kartonik z jakiegoś powodu prawie kompletnie utrzymany w kolorze czerwonym. Dziwne rozwiązanie bo przez to, logo producenta również czerwone, nie wyróżnia się jakoś szczególnie ładnie. Przede wszystkim nie ma się wrażenia, że kupuje się produkt premium, chociaż biorąc pod uwagę cenę pewnie takie było założenie. Na opakowaniu widnieje jeszcze fotografia kilku orzeszków całkiem ładnie współgrająca z resztą. W środku znajdziemy ulotkę i prostą buteleczkę z analogiczną do kartonika etykietką, która na butelce prezentuje się całkiem ładnie. Po odkręceniu pojemnika wyczuć możemy ładny słodki zapach.

Pora na najważniejszą część. Po solidnym wyczyszczeniu clearomizer’a (poprzednio testowałem porzeczkę Liqueen, której smak był bardzo intensywny), zatankowałem go orzechowym e-liquidem. Spróbowałem i… poczułem smak nutelli. Po kilku dalszych zaciągnięciach smak zaczął mi się kojarzyć z czekoladą z orzechami (taką z okienkiem). Jako osoba lubująca się w wszelakich słodyczach byłem bardzo zadowolony. Smak bardzo słodki więc ostrzegam, że pewnie nie każdemu będzie pasował. Mi również pasuje bardziej na odskocznie niż na codzienne wapowanie czy długa imprezę z alkoholem. Za to świetnie pasuje na przykład do obejrzenia filmu ze znajomymi czy do siedzenia z książką.

Nie wiem czy miałem szczęście dobierając akurat ten smak czy wszystkie smaki P1 są tak dobrze skomponowane ale zdecydowanie jestem na tak. Miło wiedzieć, że w naszym kraju jeszcze coś się robi i że można to zrobić dobrze. Na pewno spróbuję jeszcze innych e-liquidów tej marki i podzielę się tutaj opinią na ich temat. Zwłaszcza, że zachęcający jest także stosunek ceny do jakości.

E-liquid wapowany był na baterii eGo-W i clearomizerze RoHS MAXI.