Pamiętnik czterdziestolatki – Dzień 10

Uff… Wreszcie piątek. Koniec ciężkiego tygodnia pracy, a początek wyczekiwanego, chyba przez każdego – weekendu. Trzeba tylko jeszcze jakoś ten piątek przeżyć w pracy:)

Mój nowy e-papieros coraz bardziej mi się podoba. Dzięki temu, że nie muszę kombinować jak chociaż na chwilkę urwać się na dymka – znacznie szybciej wyrabiam się z pracą. Dziś ostatni roboczy dzień miesiąca, więc zwykle zostawałam po godzinach aby wszystko zakończyć, a dziś niespodzianka. O godzinie 16 już  byłam wolna.

Jutro Andrzejki, więc zaraz po pracy pognałam do marketu aby zakupić jakiś ciekawy ciuszek na jutro. Nie mogę przecież na taką okazję zakładać czegoś z szafy. Koniecznie trzeba zakupić coś nowego, a konkretnie jakąś bluzeczkę.

Jak każda kobieta uwielbiam ten stan – zakupy. W markecie czuję się jak ryba w wodzie. Czasu niewiele do zamknięcia, więc postanowiłam się ograniczyć tylko do kilku sklepów. Nie muszę też marnować czasu na wychodzenie, „na papieroska” bo mam swojego e-papierosa, którego dumnie wapuję buszując między wieszakami, w sklepach. Szukając odpowiedniej bluzeczki, natknęłam się na najcudowniejszą torebkę. Kurcze, nie mogłam oderwać od niej wzroku – ona do mnie mówiła „bierz mnie”, no to wzięłam, a dokładnie zakupiłam nadszarpując nieco przy tym swój budżet. Uświadomiłam sobie jednak, że do torebki koniecznie muszę teraz zakupić jakieś buty, bo kompletnie nic z tego co mieszka już w mojej szafie, do niej nie pasuje. Zmieniłam więc cel swoich zakupów. Priorytetem stały się teraz buty. Przymierzyłam kilkanaście par i wreszcie, tuż przed zamknięciem marketu – udało się:)

Znalazłam takie, które z moją cudowną torebką tworzą niepowtarzalny zestaw. Niestety tuż po zakupie, jak cień zaczął za mną chodzić ochroniarz z marketu sugerując, że muszę zakończyć zakupy. Jak zakończyć zakupy, skoro przyszłam do marketu po bluzkę a bluzki nadal nie mam, mam natomiast coś czego zupełnie nie planowałam kupować plus całkiem pokaźny minus na koncie. Trudno, na jutrzejszą imprezkę wygrzebię coś z szafy:)