Po co są eliquidy 0mg?

Wydaje się, że eliquid 0mg nie ma absolutnie sensu, bo o nikotynę w całym tym przedsięwzięciu chodzi. Nic bardziej mylnego! eLiquid wlewany do ePapierosa ma zastąpić nam normalne papierosy i zaspokoić głód nikotynowy, ale docelowo ma nas oduczyć palić. Więc zaczynając np. od liquidu 18mg (bo paliliśmy czerwone marlboro), stopniowo schodzimy niżej w stężeniu, czyli np. po paru miesiącach zaczynamy palić 12mg, potem 9mg, 6mg aż dochodzimy do momentu, w którym lubimy element puszczania dymku i zajmowania się czymś, więc wchodzimy na 0mg, tak żeby utrzymać ten element palenia, którego właśnie najbardziej nam brakuje.

Pamiętajmy, że w ePaleniu chodzi o pozbyciu się nałogu, a nie nabraniu nowego!