Policzmy się – ilu jest wapujących w naszym kraju?

Jak wielu jest obecnie wapujących? Myślę, że wraz końcem 2014 i początkiem 2015 roku, warto by było przytoczyć trochę statystyk. To, że wzrasta ilość miłośników elektronicznych papierosów ani nas nie dziwi, ani też nie jest żadną nowością, ponieważ mimo wszelkich ograniczeń, jakie spotykają e-fajki oraz ich użytkowników, rynek się rozwija i jest perspektywiczny. Jak długo utrzyma się taki oto stan? Mam nadziejże, że długo mimo dyrektywy tytoniowej, która wciąż jeszcze przed nami.

Raport firm doradczych CASE dokumentuje, że od kwietnia 2012 roku do października 2013 roku przybyło ponad 400 tys. osób, które korzystają z elektronicznych papierosów. Wcześniej szacowało się, że jest ich 500 tys. Obecnie ta liczba z pewnością przekracza milion osób, aczkolwiek do 1,5 mln. nam jeszcze brakuje.

Wzrost zainteresowania elektronicznym papierosem przekłada się oczywiście na ilość miejsc pracy, liczbę przedsiębiorstw zajmujących się ich produkcją itp. I tak według szacunków obecnie mamy ponad 2 tysiące małych i dużych firm zajmujących się produkcją i dystrybucją elektronicznych papierosów, co oznaczałoby pod 10. tys miejsc pracy. Nie jest więc źle, a może być jeszcze lepiej, o ile dyrektywa unijna nie zostanie zrealizowana według czarnego scenariusza, o którym mówi się – restrykcyjny.

Rzućmy okiem na globalne zyski z tytułu sprzedaży elektronicznych papierosów, które w 2012 roku wynosiły 1 mld dolarów. Według realnych szacunków, w 2015 roku mają wzrosnąć nawet trzykrotnie, bo do 3,2 mld dolarów.

Okazuje się, że rynek elektronicznych papierosów może generować niezłe przychody i być opłacalny zarówno dla producentów, państwa, a także dla poszczególnych użytkowników, ponieważ to znacznie zdrowsze rozwiązanie w porównaniu do analogowych papierosów. Teraz liczy się tylko jedno – aby czegoś przypadkowo nie zepsuć, np. bezmyślnym i mało sensownym wdrażaniem dziwacznych przepisów, nadmiernym obciążeniem e-papierosów z tytułu podatków czy akcyzy itp. Wówczas wielu klientów może się od nich odwrócić i ponownie staniemy w punkcie wyjścia. Już niedługo dowiemy się, jakie będą konsekwencje wdrożenia dyrektywy unijnej dla Polski. Wiadomo, że maksymalne stężenie nikotyny w liquidach będzie mogło wynosić 20 mg/ml, a jednorazowy e-papieros zostanie dopuszczony do użytku tylko z wkładem o wielkości 2 ml.