Polska firma eSmokingWorld kontra francuska agencja informacyjna

No i się doigrali! Okazuje się, choć to zaskakujące, że czasem za nieprawdziwe lub oszczercze informacje można zostać ukaranym czy choćby pozwanym. Takie sytuacje zdarzają się rzadko, ale jednak, co udowadnia ruch, jaki poczyniła jedna z największych sieci sprzedaży e-papierosów, czyli firma eSmokingWorld. Winnym, tym razem bardzo słusznie, stanie się agencja informacyjna AFP za opublikowanie artykułu: „E-papierosy dziesięciokrotnie bardziej szkodliwe niż zwykłe”, o którym także pisaliśmy w serwisie.

Rzecznik prasowy eSmokingWorld Jerzy Jurczyński oświadczył, że nie można rozprzestrzeniać nieprawdziwych informacji mówiących o tym, że analogowe papierosy są mniej szkodliwe, aniżeli elektroniczne. Wiele badań naukowych potwierdziło, że to e-papierosy zawierają mniej szkodliwych związków, a chmurzenie nie truje osób postronnych znajdujących się w pobliżu. Nie ma zatem tzw. biernego palenia. Nieprawdziwa informacja, jaka znalazła się w internecie i była wielokrotnie powielana dotyczyła właśnie tego faktu. AFP opublikowało badania japońskich naukowców, które miały rzekomo wykazać, że e-papierosy produkują groźne opary zawierające rakotwórcze związki. Bohaterem całego zamieszania stał się kancerogenny formaldehyd, który miał zostać wykryty w wydychanym przez e-palacza powietrzu.

Japońskie badania owszem, wykazały obecność tego związku, ale był on pierwszym i jedynym, który został tam sklasyfikowany. A co z pozostałymi kilkudziesięcioma groźnymi substancjami, które mają jeszcze gorsze działanie dla człowieka? Po prostu nie było ich w raporcie z japońskich badań, a tylko w bogatej wyobraźni redaktorów AFP. I to właśnie za tę bardzo naciąganą wiadomość AFP ma zostać ukarana. Nic dziwnego, przecież to rzuca cieć na wszystkie elektroniczne papierosy, które wcześniej uchodziły za zdrowsze. To powielane kłamstwo może się przyczynić do znacznego spadku zaufania klientów do e-papierosów, które i tak mają już bardzo trudną drogę.

Polska firma słusznie domaga się zatem sprostowania od francuskiej agencji informacyjnej. Takie wprowadzanie w błąd konsumentów może mieć fatalne skutki. Nie chodzi już nawet o ogromne straty finansowe, ale także o nakłanianie do palenia papierosów, o których już od dawna wiadomo, że nie są niczym, co warto by polecać.