Przedstawienie zestawu Innokin „Kroma-r” wraz z „Gatą” rta od qp Design

Witajcie bardzo serdecznie jest to mój pierwszy wpis na tej stronie, dlatego chciałem żeby był „idealny”, więc wybrałem jeden z moich ulubionych zestawów. Miłego czytania 🙂 Zdecydowałem się opisać jeden z moich głównych zestawów , jest to Kroma-r zasilanie na jeden akumulator ze stajni Innokin’a wraz z jednym z moich najbardziej lubianych parowników tego typu, mam na myśli Gate rta, wydaje mi się ze odpowiednim będzie zacząć od zasilania. Wyżej wymieniony box-mod, jest jedynym e-papierosem tego typu który tak bardzo przypadł mi do gustu, mogę powiedzieć to z pełną odpowiedzialnością że jest on moim nr.1, mogę tez polecić go każdemu i nie będę miał wyrzutów sumienia, ale lepiej przejdźmy już do specyfikacji.Urządzenie to jest zasilane jednym akumulatorem 18650 przez co nadaje się bardziej do atomizerów jednogrzałkowych bądź nie przekraczających 40/50w (oczywiście jeżeli zależy nam na trochę dłuższych przyjemnościach z vapowania niż godzina Max do 2), klapka trzymająca nasz akumulator działa na zasadzie dźwigni, przeciągając coś w stylu „platformy” otwieramy ową klapkę, w środku możemy zauważyć puste miejsce, dosłownie niczym nie oznaczone, a jedyne co tak widać to odstający pin dzięki któremu mamy możliwość korzystania z naszego sprzętu, zaś na samej klapce tylko tak jakbyś od środku, widzimy dosyć szeroki pin oznaczony o dziwo widocznym minusem który wskazuje nam jak powinniśmy wkładać nasz akumulator, Zewnętrzny wygląd boxa dla niektórych może być urzekający a dla innych odrzucający, cały składa się z metalowej obudowy i plastikowych „pleców” które nadają mu w moim odczuciu uroku, maksymalna średnica atomizera jaki możemy tam wkręcić to 25mm, oczywiście jeżeli zależy nam na tym żeby nasz parownik nie wystawał za krawędzie boxa, po włożeniu akumulatora możemy włączyć naszego e-papierosa 3 kliknięciami, na samym początku ukazuje nam się oporność grzałki oraz tryby jakie możemy włączyć na samym początku. Maksymalna możliwa moc jaką możemy osiągnąć w tym urządzeniu to 80w, przycisk jest umiejscowiony w dosyć kontrowersyjnym miejsce ponieważ jest on nad ekranem, ale nie mamy się o co martwić, działa on bez zarzutów i nie wpływa on na działanie ekranu, ogólnie mamy 4 tryby pracy są nimi między innymi wattage, voltage, curve i baypass każdy z nich charakteryzuje się innym zastosowaniem, ale to nie temat na ten artykuł, ekran jest bardzo czytelny i przejrzysty więc raczej żadna osoba nie powinna mieć z nim problemu, na ekranie mamy wypisane informacje takie jak stan naładowania baterii przez coś w stylu rysunku, aktualne waty, znaczek zablokowania możliwości zmiany watów, ogólny czas zaciągnięcia, aktualna oporność grzałki, licznik „puffów” i rzeczywisty używany voltarz naszego akumulatora, dodam jeszcze tylko że jest on ładowany ładowarką micro USB, wydaje mi się że wystarczy już opowiadania o owym boxie, czas wziąć się za parownik.  Tak jak pisałem wyżej Gata jest jak narazie jednym z niewielu parowników rta które przypadły mi do gustu, Gata jest o tyle fajnym parownikiem że możemy używać jej jako parownika pod Mtl bądź pod Dl, jeżeli zależy nam na Mtl’owych doświadczeniach mamy odpowiednią nakładkę na air flow która zapewni nam ciasny przepływ powietrza, po za tym dostajemy w zestawie 2 ultemowe inserty które dodatkowo domykają ten przepływ powietrza, natomiast jeżeli zależy nam na Dl’owych doświadczeniach mamy drugą nakładkę na air flow która umożliwia nam używanie odpowiedniej ilości powietrza na przyjemne doznania smakowe jak i nikotynowe, owy parownik ma średnice równą 24mm przez co pasuje on do większości boxów na jeden akumulator 18650/18350. W zestawie dostajemy również 2 różne „capy”, jeden z nich który ma szerszy ustnik w zestawie, po za tym mamy możliwość zalewania naszego płynu przez tak zwany „top fill” jest to system ułatwiający wszystkim życie, ponieważ nie musimy odkręcać bazy od komina wraz z cała częścią atomizera, tylko wystarczy ze odkręcimy top cap i wlejemy nasz płyn przez przeznaczone do tego otwory, jest on z odkręcanym kominem i ściąganym szkłem, cały ten cap pomieści nam 3,5ml naszego ulubionego premixu, drugi cap jest plastikowy i niestety jest złączony w całość, aczkolwiek możemy wyciągnąć ustnik który jest w pewnym sensie przeznaczony do palenia w systemie Mtl i wsadzić taki jaki będzie nam odpowiadał, wiec jeżeli będziemy chcieli wlać nasz premix, będziemy musieli odkręcić całą górną część od bazy i zalewać po „ściance” między naszym kominem a plastikowym capem, dodam tylko ze pomieścimy tam 2ml płynu. Jest to tak zwany „jednogrzałkowiec” , zmieścimy tam grzałkę o maksymalnej średnicy 4mm, smak z tego dla mnie osobiście jest świetny, i po za bólem tyłka który zostawia ten jeden plastikowy cap o którym pisałem wyżej, jest to parownik godny polecenia. Michał Rado