Recenzja płynu z serii „The BOMB” – Yellow Fireball

Witam was bardzo serdecznie w ostatniej już recenzji płynów od Smooke.pl, dzisiaj przyjrzymy się „Yellow Fireball”. Zapraszam do lektury.

Smooke.pl na etykiecie podkreślił że w środku znajdziemy „Ogniste czerwone owoce w połączeniu z truskawką” ale czy aby na pewno? Już przechodzimy do wrażeń zapachowych jak i smakowych.

Po odkręceniu butelki, długo zastanawiałem się co tam czuje ale, w końcu doszedłem do wniosku że to nie jest nic konkretnego, całkowity miszmasz zapachów, może jakbym trochę dłużej powalczył to znalazłbym chociaż wyżej wymienioną truskawkę.

W buszku jest praktycznie ta sama sytuacja, nic konkretnego tam nie można znaleźć, całkowita eksplozja wielu smaków, które łączą się w dosyć nieprzyjemną chemiczną całość .

Premix ten jest jednym z gorszych z całej serii, osobiście nie polecałbym go nawet wrogowi. Sam premix dostaniemy w 3 różnych wariantach pojemnościowych 80ml za ok. 25zł , 40ml za ok. 16zł i 20ml za ok. 10zł

OCENA: 1,5/5

OPŁACALNOŚĆ: 3/5

Sprzęt na którym był próbowany ten o to premix:

-Dead rabbit v1 rda

-Tauren Mech mod

– 2x 4-core fused clapton od Wotofo

– Bawełna wick’n’vape cotton bacon prime

Zaznaczę tylko że jest to tylko i wyłącznie moja subiektywna opinia z którą oczywiście nie musicie się zgadzać, zapraszam również do komentowania jakie były wasze odczucia z tym płynem

Na końcu dodam tylko że nie jest to moje osobiste zdjęcie.

Produkt przeznaczony tylko dla osób pełnoletnich.

Radoboard