Smoant Battlestar RDA – Zdziwiony dżony

Dripperów jest wiele – o różnej średnicy, budowie, z różnych materiałów i z różnymi bazami, ale takiej zniesmaczonej miny jeszcze nie widziałem 😀 Dzisiaj słów kilka o RDA od Smoant.

24mm średnicy podstawy w parownikach to na tę chwilę standard – rozrastają się grzałki, umiejętności coil makerów a w celu dogodzenia wszystkim również średnice parowników. Chodź parownik wydawać mógłby się ogromną beczką w rzeczywistości to fajnie wyrzeźbiony mały i zgrabny dripper, który na pierwszy rzut oka możemy rozpoznać z tłumy innych dripperów dzięki charakterystycznej zdziwionej twarzy na bokach.

Dopaszczowy wlot powietrza możemy dowolnie regulować przesuwając czapkę parownika – sam wlot powietrza skierowany pod skosem ma tendencję do zbierania skroplin, ale nie jest to wada, która utrudnia chmurzenie.

Studzienka na liquid – to jeden z większych plusów tego parownika, duża i bardzo pojemna pozwoli na ściąnięcie kilku soczystych chmur po 1 zalaniu.

Baza składająca się z 2 słupków z dwoma otworami w każdym z nich jest w pełni pozłacana. 2.5mm otwory montażowe pozwolą na instalację grubych grzałek a hartowane śruby z łebkami na płaski śrubokręt pozwolą precyzyjnie docisnąć grzałki w bazie. Z własnego doświadczenia doskonale wiem,że śruby z płaskim łbem są dużo bardziej wygodne od imbusów, które przy mocnym dociskaniu lubią się wyrabiać.

Warto również wspomnieć o drip-tipie z ULTEM – materiału, który rewelacyjnie radzi sobie z wysokimi temperaturami. Nawet przy bardzo nagrzanym parowniku sam drip tip pozostaje chłodny chroniąc nasze usta przez poparzeniem.

Konstrukcja jest spójna i wykonana z dbałością o szczegóły. Podstawa wraz z słupkami jest w pełni pozłacana – pozłacany jest również regulowany pin kontaktowy plus otulony grubym i wytrzymałym izolatorem PEEK.


Materiał powstał dzięki współpracy z firmą Smoant 

Więcej informacji znajdziecie na stronie producenta T U T A J