Uwaga na nieprawdziwe informacje o e-papierosach!

Brytyjski tabloid „Daily mail” zaszokował wszystkich wielbicieli e-dymku publikując informację, że elektroniczne papierosy są dziesięć razy bardziej szkodliwe, aniżeli tradycyjne papierosy. Czy to ma być jakaś gra w stylu gazety, którą w Polsce można porównać do „Faktu” lub „Super Expressu”? Tabloid powołuje się na wyniki japońskich naukowców. Teraz rodzi się pytanie, co jest właściwie nieprawdziwe i zafałszowane. Czy są to same badania, czy po prostu informacja mająca wywołać burzę? O tym, że coś na pewno jest nie w porządku wapujący wiedzą dokładnie. Wyniki profesora Andrzeja Sobczaka ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego oraz Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego wprost udowadniają, że w wydychanym bezwonnym aerozolu nie odnajdziemy związków rakotwórczych, a nikotyna znajduje się tam tylko w śladowych ilościach, co wyklucza pojęcie biernego e-palenia w tym przypadku.

A tu nagle po przeczytaniu artykułu dostajemy pomieszania zmysłów i nie wiemy co tak naprawdę może być faktem? Moim zdaniem to celowa gra, która ma niekorzystnie wpłynąć na wciąż rosnący rynek elektronicznych papierosów. Sprzedaż e-fajek rośnie, a analogów spada i coś przecież trzeba z tym zrobić, jeśli tradycyjne fajki mają się utrzymać na rynku. Lobbiści stanęli więc na głowie, dwoją się, troją i jest! Wymyślili opublikować nieprawdziwe informacje w jednej z najbardziej poczytnych gazet w Wielkiej Brytanii. Niestety, jak sądzę zyskają w ten sposób jakiś skutek, bo świat Anglika (podobnie jak Amerykanina), jak powiedział Albert Einstein, mieści się w jego gazecie codziennej.

Japońscy badacze mieli odkryć formaldehyd i aldehyd octowy będące bardzo toksyczne i kancerogenne. Jednakże sami naukowcy nie wspomnieli o związku zwanym formaldehydem czy aldehydem, ale wyłącznie o związkach kancerogennych, konkretnie ich nie nazywając. Kolejnym ważnym przekłamaniem jest fakt, że Japończycy wskazali jedną z marek e-papierosów, w jakiej znaleźli powyższe substancje. To więc nie znaczy, że wszystkie e-papierosy są szkodliwe, jak uogólnili życzliwi waperom brytyjscy dziennikarze. Jaki płynie z tego morał? Otóż nie warto wierzyć tabloidom. Nie jest to jednakże nic odkrywczego, bo i w naszych brukowych gazetach raz po raz pojawiają się informacje zupełnie wyssane z palca. Szkoda tylko, że większość ludzi przeczytawszy owy artykuł, gotowa jest w te brednie bezwarunkowo uwierzyć. I oto mamy przykład, jak łatwo jest sterować ludzką masą.

Źródło: dailymail