Wapuj przy choince!

Wapowanie – to słowo z pewnością obce dla nieco starszych palaczy, którzy palili analogowe papierosy przez długie lata. Myślę, że nie lada nowością może być dla nich także sama idea elektronicznych papierosów, które niosą za sobą jeszcze wiele innych nowości. Elektroniczne papierosy pragną być rozpoznawalne nie tylko jako produkt zastępczy dla analogowych papierosów, ale jako coś zupełnie nowego, co ma przed sobą ogromną przyszłość. Chcą się stać swoistą kulturą, gromadzić swoich miłośników i być trendy. Z dnia na dzień udaje im się osiągać ten cel, czego najlepszym przykładem jest fakt, że angielskie słowo vape zostało ogłoszone słowem roku 2014. Zrobili to wydawcy słownika Oxford Dictionary, choć wciąż oficjalnie nie znalazło się ono w powszechnie dostępnych słonikach języka angielskiego.

Wapowanie w Polsce nazywane jest także chmurzeniem, dymieniem, inhalowaniem lub pufaniem. Tak różne określenia znajdziemy w zależności od tego, w jakim środowisku e-palaczy się znajdziemy. Jedno jest pewne, użytkownicy elektronicznych papierosów pragną się mocno odróżniać od palaczy analogów i nie chcę mieć nic wspólnego z ich zwyczajnym paleniem. Chętnie odnaleźli się pośród nowych słów i wolą wapować, niż palić. Tym bardziej, że palenie nie byłoby dokładnym odwzorowaniem inhalowania, bo w elektronicznych papierosach realnie przecież nic się nie pali i nic faktycznie nie płonie. Takie podejście do owego nowego słowa oznacza jeszcze jedno, a mianowicie użytkownicy e-fajek nie mają ochoty, aby elektroniczne papierosy były uważane wyłącznie za alternatywę dla palenia, terapię antynikotynową lub zabawkę, po którą sięga się w przerwie palenia tradycyjnych fajek. Pragną raczej swojego miejsca, własnego samookreślenia, indywidualizmu i traktowania przez społeczeństwo całkiem serio. Udowadniają, że elektroniczne papierosy są ich wyborem prawdziwym, a nie jakąś dziwaczną nową odskocznią. Stąd tak dobrze identyfikują się ze swoim slangiem.

A skąd właściwie wzięło się określenie vape? Otóż paradoksem jest, że po raz pierwszy zostało użyte na długo przed powszechnym szałem na wapowanie. Użył go Rob Stepnej w swym artykule pt. Why do People Smoke, zamieszczonym w naukowym czasopiśmie w New Society, w 1983 roku, czyli jeszcze długo przed całym boomem na e-papierosy. Nie sądzę, aby to był już koniec powstawania nowych określeń związanych z tematem elektronicznych papierosów i pewnie będziemy jeszcze świadkami pojawiania się nowych słów. Obecnie jednak zarówno w Polsce, jak i na Wyspach Brytyjskich słowo wapowanie oficjalnie nie istnieje, ale mocno utrwaliło się w wapujących środowiskach.