WOTOFO 420 Twisted Tripple, mechaniczny Chieftain.

Łaczaut hał ju put jur bateris, if ju put riwers jur arm go ałej – czy jakoś tak.Dorwałem się dzisiaj do „zatryplonej, zakręconej 420”, mechanika od WOTOFO.

Do środka ładujemy 3×18650 (pamiętaj aby włożyć je dobrze, bo dupę łokciem będziesz podcierał hue hue hue), podkręcamy atomizer i jaramy. Bo to produkt od WOTOFO a one słyną z dobrej jakości – Rzekłby jeden z obecnych na blogu recenzentów. 

ALE NIE JA! 😀

Przede wszystkim, dali nam mosfet – coby sam on się zjarał jak jeden z drugim od$@@#$ zwarcie. Serdelki zasilające zostają bezpieczne (no i żeby się wam paluch z przyciskiem nie scalił).

Coby wiedzieć, ile nam sztrumu zostało jeszcze w bateryjkach, mamy wbudowanie diodziszcze LED, które świeci sobie na biało, gdy mamy napięcie ponad 3.8V, na niebiesko gdy spada poniżej 3.8V i na czerwono kiedy wuj go strzela od naszego chmurzenia i spada poniżej 3.5V.

Dzięki zaimplementowaniu 3 serdelek (tak, serdelek – nie serdel bo to nie 26650) mamy sporo pojemności, trochę pochmurzymy (pamiętajcie koniecznie o dobrym wsadzeniu akusów… tak tak bo dupa i łokieć się poznają). 

Guziszcze trypla możemy zablokować klikając w dziada 5 razy, z szybkością ruskiej PPSH’y.

Obudowa urządzenia wykonana jest solidnie, i generalnie można się nim bronić wkraczając do bramy owianej mrokiem, strzeżonej przez tych których normalni zjadacze chleba nie chcą spotykać na swojej drodze. W dodatku guzik i 510 są pokryte warstwą czarnej, metalicznej farby.

TL;DR

Zalety:

  • 3×18650
  • Trwałość i dobre wykonanie
  • Bramka mosfet
  • Ostrzeżenie o poprawnej implementacji akumulatorów
  • Światełko LED
  • Blokada guziczka

Wady:

  • Logo „trypel” mi się nie widzi

Ocena ogólna: 6/10