Zdążyć przed restrykcjami!

Kiedy generuje się największe zyski? Gdy produkt jest nowy i dopiero wchodzi na rynek, a nikt nie jest jeszcze w stanie oszacować jego szkodliwości. Tak, mam na myśli elektroniczne papierosy, choć oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie należą do niebezpiecznych dla zdrowia. Tak postępuje jednak teraz zdecydowana większość tych, którzy chcą się szybko dorobić fortuny na e-papierosach. Na zasadzie, wszystkie chwyty dozwolone dopóki jeszcze e-papierosy istnieją w skrajnym stanie zawieszenia.

W tym artykule znowu wspomnę na temat chińskich elektronicznych papierosów. Obecnie, skupia się tam aż 90% całej produkcji. W ciasnych manufakturach powstają miliony sztuk e-fajek. Z taśmy wychodzą uszkodzone, a czasem nawet niebezpieczne, grożące wybuchem podczas ich użytkowania. Nikogo to jednak nie wzrusza i nie zmusza do refleksji. Liczy się tylko generowanie przychodów, a one są potężne. Pieniądze trzeba zarabiać szybko, póki jeszcze decydenci nie zdecydowali, jakie właściwie obostrzenia dotyczące produkcji należałoby przygotować. To prawdziwie chaotyczna produkcja nastawiona wyłącznie na ilość, a nie na jakość.

Oczywiście, nie wszystkie chińskie e-papierosy są wątpliwej jakości. Niektóre fabryki bardzo przykładają się do ich produkcji mając nawet takie same standardy jakości, jak producenci urządzeń medycznych. Takich firm jest jednak zdecydowana mniejszość. W Chinach istnieją wręcz strefy zero, na których obszarze (jak strefa Shenzhen) mamy ponad 600 producentów dostarczających podzespoły do produkcji e-papierosów i wytwarzających ostateczny produkt. Jeśli nagle potrzeba więc jednemu z nich ponad 50 tys. metalowych obudów, to jego kontrahent jest mu to w stanie dostarczyć w ciągu zaledwie kilku godzin za jedyne 25 tys dolarów. Tutaj tak to działa, aby szybko i bez żadnego jakościowego nadzoru popłynęły promem do Europy, a potem nikogo już nie interesuje jaka jest przyszłość tych produktów. Pieniądze robi się łapiąc chwilę i są to naprawdę ogromne zyski.

Ostatnio słyszałam nawet, że wielu tradycyjnych palaczy postanawia rzucić palenie decydując się na e-papierosy tylko dlatego, żeby szybko uporać się z nałogiem zanim zostaną wprowadzone w życie dziwaczne obostrzenia dotyczące branży e-fajek. Wraz z dyrektywą może być bowiem różnie. A jeśli nagle e-papierosy wraz z e-liquidami osiągnął kilkukrotnie wyższe ceny? Trzeba być więc przezornym i jak najszybciej wyjść z nałogu, bo przyszłość jest nieznana. I bardzo słuszne jest to myślenie, więc do dzieła!