Zenith MAXO – iJoy nie przestaje nas zadziwiać !

Bardzo się cieszę,że producenci tacy jak iJOY czy Wismec nie skupiają się jedynie na serii zasilań stricte elektronicznych, ale uzupełniają też ” dziurę ” w rynku zasilań mechanicznych, czy też mechanicznych z regulacją napięcia wyjściowego. Dziś na tapetę leci ZENITH MAXO.

Zenith dostępny będzie w 5 kolorach : pomarańczowym, fioletowym, czarnym, białym oraz srebrnym. Na bokach zasilania umieszczono spore powierzchnie wentylacyjne, które dodatkowo są podświetlane kolorową diodą czyniąc z naszego zasilania świąteczne drzewko.. 🙂

Zasilanie mierzy niespełna 9 cm wysokości, 5.5 cm długości i lekko ponad 4cm szerokości. Na pierwszy rzut oka próżno doszukiwać się standardowego okrągłego przycisku fire umieszczonego gdzieś z przodu urządzenia – Zenith ma spory fire button w postaci klapki umieszczony od góry zasilania.

Na dole zasilania umieszczono potencjometr, za pomocą którego regulujemy napięcie wyjściowe od 2.7V do 6.2V. Maksymalne natężenie wyjściowe to 50A i z tych parametrów łatwo wyliczyć,że w teorii zasilanie wypluje z 3 wysoko prądowych akumulatorów do 300W.

I na koniec iluminejszyn, o którym wcześniej wspomniałem – z obu stron pod otworami wentylacyjnymi zostały umieszczone diody, które oświecą nam drogę w ciemne wieczory .. w zasadzie to lepiej by było gdyby dodawali zamiast tego podświetlenia małe Chińskie latareczki ..

Świecące jak choinka zasilanie znajdzie zapewne swoich amatorów, ale ja nie uznaję alpejskich kombinacji w EIN.