Żonglerka stężeniami – część I

Często początkujący użytkownicy e-papierosa dopytują się o to, ilu papierosom odpowiada buteleczka e-liquidu lub też ile e liquidu odpowiada paczce papierosów. Jest to pytanie, na które trudno znaleźć jednoznaczną odpowiedź. To wszystko naprawdę zależy od bardzo wielu czynników. Przecież każdy z nas był zupełnie innym palaczem. Niektórym paczka wystarczała na trzy dni, inni z kolei palili trzy paczki dziennie.

Co w takim razie można radzić tym, którzy dopiero zaczynają? Istotny jest dobór nie tylko ulubionego smaku eliquidu, ale też mocy. Wieloletni nałogowcy zapewne będą potrzebować dużej mocy, palacze okazyjni – zdecydowanie mniejszej. Trzeba obserwować swoje reakcje oraz sposób e-palenia. Jeśli nie możemy się oderwać od ustnika i e-palimy bez końca, ewidentnie trzeba zwiększyć moc e-liquidu (np. z 6 na 12 mg/ml). Istotne jest to, aby dobrać sobie właściwą „moc startową”, czyli taką, przy której dostarczymy organizmowi tyle (i tylko tyle) nikotyny, ile on potrzebuje.

Z czasem, na przykład po 3-4 tygodniach, warto spróbować zmniejszyć tę moc. Jeśli na przykład używaliśmy 18 mg/ml, można spróbować, czy nie wystarczy nam 12 mg/ml. W razie czego można zrobić sobie pośrednie stężenie – mieszając pół na pół takie dwa e-liquidy dostaniemy moc 15 mg/ml. Zwykle to będzie wystarczające. I tak można stopniowo zejść z mocą do naprawdę niewielkich wartości. O innych sposobach napiszę w kolejnym wpisie na temat e-liquidów.